Ano trudna sytuacja, niestety. Koleżanka od rana do wieczora w pracy, a w domu cztery psy (jeden z nich, to rezydent). Łatwo sobie wyobrazić, co potrafią zrobić cztery młode psy w czasie kilku godzin spędzonych wyłącznie we własnym towarzystwie. Koleżanka bardzo je wszystkie kocha, ale jest już u kresu wytrzymałości. Do tego wykarmić taką bandę to poważny wydatek dla osoby, która sama utrzymuje dom. Zeby chociaż jeden domek się znalazł, to już byłaby ulga.