Taka dalsza historia Berci. Nadal z nami jest, zdjęcie ponizej, to ta w drugim tle. Jest naszą babcią, biedaczka ma problemy z poruszaniem się, tzn. nie wskakuje na tapczan i nie chodzi na długie spacery. Jest teraz przeurocza, nie atakuje już wcale, natomiast wyewoluowała w stronę wzbudzania litości. Została ulubionym psem wszystkich naszych gości. Czasami zadajemy pytanie naszym przyjaciołom czy zaadaptowaliby nasze psy gdybysmy zginęli w wypadku samochodowym? Wszyscy piszą się na Bercię w pierwszej kolejności (równiż ci których kiedyś ugryzła). Nawiasem mówiąc generalnie wszyscy chcą adoptować po naszej śmierci wszystkie nasze psy, co sprawia nam wielką satysfakcję, ale Bercia jest zawsze number 1. Strasznie ją kochamy i jednocześnie martwimy się, bo bardzo posuwa się w swojej niemocy. Nie bede pisał o szczegółach, ale planujemy zabierac ja do pracy, nie jest to dla nas zaden problem bo pracujemy u siebie. Piszę o tym wszystkim, aby z wdzięczności dla osób dzięki którym Bercia trafiła do nas, podziękowć i dodać sił dla ich wspaniałego zaangażowania. Jesteście Wielcy. Tak to sie przeistoczyła z wielkiego agresora w pacyfistę, to w równej części wasza i nasza zasługa..http://torebki-teczki.pl/bercia.jpg Kurcze, nie jest łatwo dodać zdjęcia w tym serwisie, a szkoda, ja nie potrafię, a ponadto się popłakałem ze szczęścia....... ufffffffffffff