Żwirek ma się świetnie, po tygodniu zdarzył ugryźć już wszystkich w domu :), ale jesteśmy dobrej myśli i wierzymy że się tego oduczy. Jeszcze trochę mu zajmie żeby się przyzwyczaił do nowego domu. Poza tym to diabeł wcielony, nic tylko lata za piłką. Jest na prawdę słodki, straszny pieszczoch i troche poplakuje w nocy kiedy wszyscy idą spać,a on zostaje sam. [IMG]http://picasaweb.google.com/maja2911/Zwirek#[/IMG][URL]http://picasaweb.google.com/maja2911/Zwirek#[/URL]