angel.ek
Members-
Posts
15 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by angel.ek
-
Hej, nie było mnie na wątku bo po południu miałam jazdy z kotem do weta. Co do ogłoszeń to te które wieszałyśmy z Atlantydą i te które wieszam nadal mają dwa numery telefonów do Moniki i do właścicielki, z tym że ja wieszałam w okolicach Pułaskiego. Niestety, w kółko są zrywane... Co przejadę ulicą to patrzę i nie ma...A co do pani właścicielki z którą miałam kontakt telefoniczny to tak jak pisała rikimadzik pani jeśli nie odbierała telefonu to po kilku minutach oddzwaniała i dość długo rozmawiałyśmy.
-
Dziś weszłam do jednego ze sklepów w którym wywieszałam ogłoszenie bo już go nie było na witrynie. Podobno w czwartek Mika była widziana na ul. Niedźwiadka Okulickiego. Widziała ją tam jedna z lekarek pracujących w poradni Sigma mieszczącej się na tej ulicy. Ta lekarka wzięła wywieszone ogłoszenie bo chciała sprawdzić na miejscu czy to na pewno ten piesek. Natomiast w piątek około południa sprzedawczyni z tego sklepu widziała ponoć Mikę biegającą po ul. Pułaskiego. Próbowała ja nawet złapać żeby nie potrąciło jej auto ale sunia uciekła. Ja niestety w ciągu tygodnia jestem uziemiona z powodu pracy i codziennych wyjazdów do weta z koteczką, która przebywa u mnie na tymczasie: [url]http://chatul.pl/viewtopic.php?p=15770#15770[/url] Mam wydrukowane ogłoszenia o Mice. Niestety nie w kolorze, ale jeśli będzie planowana duża akcja ogłoszeniowa to myślę, że i takie się przydadzą.
-
Może być dokładnie tak jak napisała Atlantyda. Dlatego potrzebujemy jak najwięcej osób. I nie ma co pisać, trzeba działać. [B]Jutro wydrukuję ogłoszenia. Czy jest ktoś chętny na nie?[/B] Ja osobiście będę wieszać w mojej okolicy tj. ul. Pułaskiego. Zrobię to wracając z pracy. Kto rozwiesi na osiedlu? Misiu, moja uwaga była dość ogólna, nie była skierowana do Ciebie. Jeśli odebrałeś ją zbyt osobiście to przepraszam. Ja raczej wychodzę z założenia, że czasem można komuś po prostu coś doradzić, a nie zakładać z góry, że ktoś ma złe zamiary :)
-
Nie pisałam wcześniej bo miałam od wczoraj do dziś netu. Tak jak pisała Atlantyda chodziłyśmy wczoraj i szukałyśmy suni z mężem pani. Byliśmy w okolicach Olimpijskiej, Łużyckiej. Podzieliliśmy się i każdy chodził osobno. Obok jest park. To jest jedno osiedle + park. Do tego dochodzą okolice Pułaskiego, właściwie już odrębna dzielnica Bytomia, gdzie sunia była też widywana. Z tego co wiem bo zaczepiałam i pytałam ludzi, sunia przebiega przez ul. Wrocławską z osiedla w stronę Pułaskiego i tamtejszych okolic. Była prawdopodobnie widziana w nocy przy kopalnianym parkingu. Na bramie ochrony również zostawiłyśmy ogłoszenie. Nie znamy dokładnie miejsca gdzie można wystawiać dla niej jedzenie bo właściwie nie znamy miejsca jej stołowania się. Tak jak pisala Atantyda mamy fundacyjną klatkę łapkę ale gdzie ją postawić?? Na początku tygodnia Mika biegała przy Pułaskiego, pod koniec tygodnia była widywana na osiedlu. Dlatego według mnie potrzebna jest duża grupa ludzi, która po pierwsze będzie rozwieszać i rozdawać ogłoszenia, a po drugie rozglądać się za Miką i ustali przynajmniej miejsce, w którym sunia może bytować oprócz tych momentów gdy biega po osiedlu i okolicach. Większość informacji o suni jest z godzin porannych do ok. 12.00 w południe, co się z nią dzieje potem? Ja jak najbardziej zgłaszam się do poszukiwań tyle że od poniedziałku wracam do pracy i od poniedziałku do piątku w godzinach 7.30 - 15.30 i w czasie popołudniowych wyjazdów do weta (jeżdżę codziennie z chorym kotem) nie będę dyspozycyjna. Mam wydrukowane mapki całego terenu gdzie widywana była Mika dla dalszych poszukiwań. Jutro wydrukuję ogłoszenia w większej ilości i można wywieszać. Jeśli ktoś będzie na nie chętny to proszę się zgłaszać. Jeszcze jedna sprawa. Nie do końca obwiniałabym też właścicieli. My wszyscy przynajmniej z forum wiemy w jaki sposób szukać suni. Osoba, która nie ma styczności z forum jakimkolwiek dogo czy miau może po prostu nie wiedzieć, w jaki sposób skutecznie zorganizować poszukiwania.
-
Z tego co wiem od Moniki o Mice sunia na widok człowieka raczej kuli się i nie ucieka. Ponoć nie gryzie więc jest duża szansa, że uda nam się ją pojmać. Proponuję żeby każdy wziął ze sobą smycz, obrożę lub szelki i na wabia jakiś przysmak. na spokojnie próbować podejść, nakarmić i złapać. Ewentualnie pozostaje nam telefon do Straży Miejskiej, która zleca schroniskowemu kierowcy wyjazd i złapanie psa. Pojawiają się dość szybko i z tego, co pamiętam z kiedyś są wyposażeni w podbieraki i siatki. Macie jakieś inne propozycje?
-
Proponuję jutro o 7.00 rano. To myślę, najlepsza pora bo pogoda będzie w miarę do zniesienia. Liczę też na to, że sama Mika może się w takich godzinach przemieszczać. Oprócz Atlantydy i mnie będzie jeszcze jedna osoba z którą dziś rozmawiałam i osoba ta zadeklarowała pomoc w poszukiwaniach. Misiu, czy Tobie pasuje taka godzina? Teren na którym widziana była Mika jest spory. Trzeba ściągnąć kogo się da bo czas niestety goni i działa na niekorzyść Miki. Nie pada więc psina nie ma czego pić chyba że trafi na jakiegoś litościwego człowieka ale z tego co już wiemy Mika jest nieufna i ucieka od ludzi.
-
Dostałam informację od Vegi, że [B]sunia była widziana przy wrocławskiej 57[/B] okolice pawilonów. [B]Czy jest ktoś z tamtych okolic?????????????[/B] Ja niestety nie mogę się ruszyć bo jadę zaraz do weta, czekam tylko na transport... I może wstępnie proponuję sie umówić w kilka osób jutro rano co zresztą już proponowała Atlantyda. W kilka osób łatwiej ogarniemy teren rozdzielając się. Poza tym rano nie ma takiego upału i Mika rano może się przemieszczać. Ona pewnie biedna nawet nie ma co pić, bo nie pada i nawet z kałuży się nie napije. Czy jest ktoś kto może jutro rano pójść??????????????
-
Ja jutro jadę do weta na 9.00. Co będzie potem, nie wiem. To zależy od tego, co będzie u weta. Pytajcie ludzi o Mikę. Ona wpada ludziom w oczy. Dziś gdy szukałam jej, widział ją kilka minut wcześniej pan strzygący rabaty na Przemysłowej przy ZIR-ze i kobieta z dzieckiem, która tam przechodziła. Dzisiejsza trasa Miki wyglądała mniej więcej tak: ul. Pułaskiego od szkoły w stronę kościoła (tj. w stronę miasta), potem skręciła w ul. Zygmunta Starego, tam skręciła w prawo w ul. Przemysłową, a potem w ul. Rejtana lub ul. Myśliwca. Auto schroniskowe kręciło się tu dość długo. Kierowca ze schroniska ma wydrukowane ogłoszenie ze zdjęciem Miki. Pokazywał mi je i pytał, czy o tego psa chodzi.
-
Co do wywieszania w innych rejonach ja swoje ogłoszenia które dostałam od Atlantydy wywieszałam na ul. Pułaskiego od kościoła w stronę lodowiska w sklepach na witrynach, na słupie ogłoszeniowym i u weta na Didura. Wywiesiłam wszystkie, które miałam. Więc w tym rejonie już nie trzeba wywieszać. Niestety, nie mam teraz dojścia do drukarki...
-
To ja widziałam wczoraj prawdopodobnie psiaka. Niestety, o zaginięciu dowiedziałam się dopiero w nocy, gdy przeczytałam wątek. Opis psiaka się zgadza, nie miała na sobie obróżki. Przemknęła nam tuż przed maską auta, gdy ruszaliśmy z TŻ-em z parkingu spod Simply (dawna Elea) przy dworcu autobusowym. To było wczoraj ok. 20.00. Piesek kierował się przez parking od ul. Kolejowej do wyjazdu z parkingu na ul. Chrzanowskiego. Nie mogę na sto procent potwierdzić, czy była to Mika ale piesio był podobny.