witamy
staliśmy się szczęśliwymi towarzyszami FERUSIA.
podroż z Jędrzejowa do nowego domku zaskoczyła nas gdyż fero był opanowany jakby ciągle spędzał czas w podroży,byl juz dwukrotnie na spacerku i powiem tak bylem milo zaskoczony tym ze pod koniec drugiego spaceru doszedl do klatki iczekal juz na otwarcie drzwi.
znalazl juz swoje miejsce do lezenia choc to akurat moja druga sypialnia wraz z komputerem na chwile obecna smacznie spi i chrapie. plan na jutro weterynarz i wszytko inne co potrzebuje psiak na nowym miejscu .zdjecia wrzuce jutro
pozdrawiam