Witajcie raz jeszcze. Niestety, okazało się, że Leonek będzie musiał poczekać jeszcze tydzień w schronisku. :( Olga, wskutek różnych perturbacji, przyjedzie do Katowic na stałe dopiero w poniedziałek, 11. Mateusz wyjeżdża na cały tydzień na drugi koniec Polski. Zostaję ja z moją obroną pracy i rozpoczęciem zajęć, które trwają od rana do wieczora. Leon musiałby długo zostawać sam w domu, a do tego raczej trzeba go przyzwyczajać powoli.
Od poniedziałku 11 będziemy już wszyscy razem, podzielimy się obowiązkami. Przede wszystkim przyjedzie jego nowa pani. Na szczęście Pan w schronisku nas uspokoił - Leon ma się dobrze, jest pod jego opieką. Jutro jadę go odwiedzić. Jest mi bardzo przykro, że łamiemy zobowiązanie i że biedna psinka musi jeszcze tydzień zostać w schronisku. Ale, zdroworozsądkowo, tak jest dla niego lepiej. Jak tylko Leon z nami zamieszka, będziemy chcieli skontaktować się z kimś mądrym, kto mógłby nam pomóc z jego traumą.
Pozdrawiam,
Paulina