oluśś wspaniale sie zachowuje:)
bardzo grzeczny w nocy był
gdy przyjechał był zdezorientowany i wystraszony... ale wieczorem juz chodził za nami po mieszkaniu
na pierwszych spacerach troche sie bał ogonek był podkulony ale był grzeczny
dzis rano gdy wstalismy cieszył sie i pierwszy raz od przyjazdu zamerdał ogonkiem :)
nic nie zniszczył i zachowuje sie wspaniale: ]
daje sie juz pogłaskac, straszny łakomczuch z niego heh
na spacerkach ogonek nie jest juz podkulony, lubi lezec na tapczanie:)
siostrzyczki cały czas go rozpieszczaja i ja zreszta tez hehe:> teraz własnie sobie lezy kołomnie i spi^^