Heej Wasabi!!!
Lusia nie lubi swoich czerwonych szelek, bardzo sie denerwuje, kiedy ma je założyć - po prostu błykawicznie kładzie się na ziemi,przednie łapy podkula pod siebie,mięsnie ma napięte,ząbki nawet pokazuje!
ale gdy zagrozenie szelkowe mija jest znów kochana przylepa-spimy razem juz druga noc, lubi sie przytulać, w środku nocy po kolacji pocałowała mnie dzis w czółko:) i zrobiła ze mnie idiotę- bo rozanielona tym cmokiem chciałam jej dac caisteczko-gdy go po omacku szukałam-Lusienka juz zdążyła zając moje ciepłe miejsce i nie chciała sie stamtąd ruszyc, małpa jedna!nawet oczy zaciskała,ze spi!