Sarunia jest prześliczna,to wspaniale że są ludzie o wielkich sercach dzieki którym takie "psie okruszki" zyskuja dom na który zasługują.Mnie tym bardziej cała historia wzruszyła że sama mam dwóch schroniskowych staruszków, a jeden z nich jest sobowtórem Saruni:) identyczny,chociaż troche wiekszy i z Krakowskiego schronu,nie wiem jak wrzucić zdjęcie,a strasznie bym chciała bo ma identyczne z wakacji!!!Dużo zdrowia życze psince i wszelkiej pomyślości ludziom jej (i nie tylko)życzliwym!!!!!