Jump to content
Dogomania

felkanowakowa

Members
  • Posts

    78
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by felkanowakowa

  1. To superaśnie. Będziemy w kontakcie. A weekend należy do Loli:)
  2. No właśnie byłam na wątku u Loli, ja również popytam jutro, a jak nic nie znajdę, to ja z nią pojadę. Temidko pomożesz przy odbiorze?
  3. ufff...:bigcool:dobrze, że się nie gniewasz. [SIZE=1](a szkodnik szkodzi, bo mu na pewno dajesz karmę, której smaku nie zbadał żaden fachowiec, :ices_bla:, kurcze znowu mi się wyrwało;))[/SIZE] to ja już może nie będę więcej ironizować... i sorry za zaśmiecanie wątku, więcej nie będę ale będę śledzić, śledzić, śledzić
  4. Majqa, strasznie przepraszam, jeżeli Cię uraziłam, moja wypowiedź to czysta ironia, która miała uderzyć w ten cholerny, bezwartościowy artykuł, nie w Ciebie, (widać w żartach jestem słaba), niepotrzebnie zahaczyłam o Twoją wypowiedź, która swoją drogą bardzo mi się spodobała, bo trafiła w sedno sprawy. Kajam się ze wstydu i błagam o wybaczenie. Temido, mam nadzieję, że ten zapał nigdy Ci nie minie. Może kiedyś będziemy pękać z dumy, że jesteśmy właśnie stąd...
  5. [quote name='majqa']Artykuł bomba... Nie wiedziałam, że radni do tego stopnia zaangażowali się w karmę, że aż poczuli się bez/radni w kwestii jej smaku. To może zaproszą na obrady samych zainteresowanych? Kto jak nie psy wypowie się lepiej? Zlepek liter, słowotok do zapełnienia miejsca w gazecie, jakość informacyjna dająca się ograniczyć do jednego, góra dwóch zdań.[/QUOTE] Majqa, nie czytasz ze zrozumieniem. Radni nie mogą angażować się w kwestie karmy, bo rada miasta to nie miejsce na rozwiązywanie tego typu problemów. Tam rozwiązuje się tylko i wyłącznie problemy ważne, poważne i niecierpiące zwłoki. Mieliby zajmować się karmą dla zwierząt?!?!? Natomiast kwestie smaku należy pozostawić fachowcom, a nie samym zainteresowanym! Nie liczyłabym zatem, że ktoś z zainteresowanych zostanie zaproszony na obrady. Pozostaje nam tylko wierzyć, że radni zaproszą jakiegoś wybitnego degustatora psiej tudzież kociej karmy. I wtedy wszystko się wyda... A tak na poważnie, to ręce mi opadły, a ciśnienie skoczyło. I słów mi brak. I znowu się wstydzę, że jestem stąd. I żałuję, że w gazecie nie znalazło się miejsce na kilka fotek "prawidłowo" odżywianych psin, może wtedy cytowani panowie dostrzegliby przepaść ziejącą pomiędzy ich własnymi wypowiedziami a schroniskową rzeczywistością. Temido, nie poddawaj się.
  6. To ja się strasznie cieszę, że mogę jakoś pomóc. Jak tylko będą gotowe, proszę je przesłać na adres [email][email protected][/email]. Ja wydrukuję, zaprzęgnę też kogo się da i pomożemy w rozwieszaniu.
  7. Ja mam ksero, chętnie udostępnię, ale niestety maksymalny format to A4:( Gdyby się jednak przydało, to nie ma problemu.
×
×
  • Create New...