Witam
Diego czuje się świetnie. Byliśmy u weta, miał zapalenie ucha, ale już jest ok.
Z małym psiakiem się dogaduje, tylko z kotem jeszcze problem.
No i oczywiście poprawił się, już nie jest taki szczuplutki.
Dzięki za zmniejszenie zdjęcia, nie znam się na tym zupełnie .
Z lękiem separacyjnym damy rade.
Na spacerze po lesie oba pieski zaznaczały po kolei wszystkie krzaczki.
Ale jest niestety za gorąco na chodzenie. Diego leży przed wiatrakiem i nie chce już wychodzić.
Zostawiłam psiaki w domu, bo musiałam zrobić zakupy dla nowego lokatora i .......
cały domek obsiusiany, firanki zerwane, łóżko zdemolowane i lampka nocna pogryziona :evil_lol:
psiaki szczęśliwe :lol:
cześć wszystkim
nie umiem poruszać się na forum, więc na razie będzie krótko.
Jestem nową właścicielką DIEGO. Noc przeszła spokojnie. Rano Diego pogonił kota ( zobaczymy co będzie dalej), zaznaczył cały teren, razem z tarasem.
Cały czas chce być głaskany i przytulany.
Więcej informacji i zdjęcia jak się trochę wprawię w wysyłaniu.