madzia_eska
Members-
Posts
237 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by madzia_eska
-
narazie nie ma opcji aby pani Ewa wzieła na stałe blackiego...przed nią ciezkie czasy czyli zima gdzie kazdy grosze sie liczy zwlaszcza jesli sie mieszka samemu w domku.Sytuacja jest nieciekawa blacky do jutra ma oplacony hotel a stan kasy wynosi zero tak naprawde zostałam z tym problemem sama.Najdalej we wtorek przekaze nowy numer konta na ktorym beda zbierane pieniazki dla blackiego,papryka dostała nowa prace i nie da rady przelewac pieniazków...jesli w ogole takowe beda.na dzien dzisiejszy pustka...nie mam pojecia co jutro powiem pani Ewie jesli zapyta czy juz poszedł przelew.Rozmawialam z kolezanka ktora działa przy schronisku w skierniewicach..bo nie ukrywam ze sytuacja wyglada na tyle zle ze nie wykluczam takiej ewentualnosci :( nie wiem co robic
-
wszystko jest wporzadku blacky jest grzeczny po spotkaniu z trenerem.Trener dał Pani Ewie kilka cennych wskazówek jak ma z nim postepować i efekty bylo widać od razu...niestety caly czas mamy problemy ze znalezieniem mu wlasciciela i caly czas balansujemy z tygodnia na tydzien aby oplacic dt :( ciezko....
-
Narazie nie było mowy o opuszczeniu dt przez Blackiego.Prawie codziennie kontaktujemy się z Panią Ewą.W sobotę Blacky ma spotkanie z treserem,ktory ma im pomoć wybrnac z tej sytuacji.Będę dzwoniła do Pani Ewy w sobotę to zda mi relację ze spotkania.Dziewczyny cały czas balansujemy jesli chodzi o platnosci,jesli znacie kogoś kto mogłby nam pomoć dajcie znać.Blackus dt ma oplacony do 7.11 takze potrzebne sa pieniażki
-
Ciesze się ze wszystko jest wporzadku i ze decyzja o umieszczeniu go u Pani Ewy była słuszna :)O katrowaniu narazie nie ma mowy bo nie mamy tyle kasy..najwazniejsze teraz jest oplacenie dt i szukanie stałego własciciela.Pani Ewunia powiedziala mi ze szybko przywiazuje sie do zwierzat i niewykluczone ze przygarnie blackusia...jak pojade w odwiedziny dyskretnie podpytam.Kobieta jest wspaniala...może za jakis czas zdecyduje sie..mam taka nadzieje.ale poki co dziewczynki działamy i szukamy mu stałego domku ..pomóżcie jesli mozecie... CHCIAŁAM BARDZO PODZIĘKOWAĆ DIF ZA TROSKĘ I ZA WSTAWIENIE FOTEK...są świetne!! :)))
-
kontaktowałam sie z Panią Ewą wszystko jest wporzadku ale widze ze informacje już wczesniej przekazała DIF :) bardzooo jej dziękuję za troskę i pomoc :) wczoraj była odwiedzić Blackusia tak wiec może niedlugo beda jakies fotki :) Rozmawiałam z Panią Ewą i dyskretnie zapytala czy za jakis czas nie chcialaby przygarnac Blackusia powiedziala ze nie wyklucza takiej mozliwosci bo szybko przywiązuje sie do zwierzat :) jak pojade w odwiedziny znow delikatnie podpytam a poki co ciotki nadal szukamy nowego wlasciciela i stałego domu dla naszego pupila :) dzieki wszystkim
-
Dziewczyny przepraszam najmocniej ze nie dałam wczoraj znaku życia...miałam strawszne urwanie głowy.O 20 zabrałam Blackiego i przetransportowałam go do nowego domu tymczasowego...Później nie mialam dostepu na internetu bo nocowałam w wawie.Wyglada na to ze Blacky sie powoli klimatyzuje...dziś kontaktowałam się z Panią ktora go przygarneła powiedziała ze wszystko wporzadku...poznaje teren ale nie odstepuje jej na krok :) spał z nią w domku...narazie nie rozrabia ;) fotki dadamy wieczorkiem :)
-
zadzwoniłam do niej o 7:20 ;) opowiedzialam o całej sytuacji...jaka jest przyczna ze blacky musi opuscic obecny dom tymczasowy..nie zmienila zdania...nadal chce abysmy przywiozły go do niej :)) dziś DIF-a :)) odwiedzi Panią aby sprawdzic warunki i przesle mi fotki na e-maila...także wstawie je wieczorem..jesli wszystko bedzie wporzadku chcialabym jutro po poludniu przetransportować blackiego...tylko jeszcze musze zalatwić transport.
-
dzieki pomocy fantastycznej dziewczyny DIF udalo mi sie znalezc osobe ktora chetnie przygarnie do siebie blackiego.Kobieta ma warunki aby stworzyc blackiemu dom tymczasowy.Domek z ogrodem znajduje sie 4km od Sulejówka Miłosneja miejscowosc nazwya sie dokladnie Długa Kościelna.Rozmawiałam dziś z ta Pania..przemila osoba...samotna,potrzebujaca towarzysza :) kocha pieski i chcialabym w przyszlosci przygarnac jeszcze pare..aby moc pomoagac tym bezdomnych istotką :) Zaproponowala mi kwote 300zl na miesiac...w tym na poczatek musimy zawiezc jej karme ale mysle ze z tym nie bedzie problemy.Najwazniejszy jest fakt iz domek znajduje sie w woj.mazowieckim czyli w zasiegu...i transport nie pochłonie z naszego niewielkiego budzetu az tak ogromnej sumy.Poprosiłam DIF-a aby jutro sprawdzila dokladnie warunki mieszkalne...oraz oczywiscie ogród,czy jest odpowiednio ogrodzony :) poniewaz noce sa juz zimne piesek spanie miałby w domu a za dnia na ogrodzie. Jutro ponownie bede kontaktowała sie z ta Panią i bede wiedziala jaki bedzie final
-
minelo juz tyle czasu a my wciaz jestesmy w punkcie wyjascia a nawet gorzej bo nawet nie mamy domu tymczasowego(wzsystkie sa niestety za drogie-przynajmniej te do ktorych mi sie udalo dotrzec)...dochodza do mnie mysli ze moze po prostu trzeba go znow dać na osiedle i po prostu codziennie chodzić i dokarmiać...a w miedzyczasie szukac nowego wlasciciela :( on zawsze włoczyl sie w tych samych okolicach tak mowila Pani ktora dokarmiala go przez prawie rok...nie wiem sama...ale ręcę mi opadaja ;(