Przyznam,ze jestem powaznie zainteresowany adopcją Szanty,2 tygodnie temu odszedł za TM mój wierny 13-sto letni Fiduś :(,więc muszę wypełnić tę pustkę...
Zainteresowałem się losem Szanty ponad tydzień temu,byłem nawet w schronie,ale akurat tego dnia właśnie przebywała w szpitaliku na kuracji,więc nie mogłem jej nawet zobaczyć.
Dopiero jednak,najwcześniej,mógłbym ją wziąc w połowie lipca.Niby niewiele czasu,ale z tego co widać,kazdy dzien w schronie to dla suni cieżka trauma.Gdyby chociaż na te półtora m-ca znalazł sie dla niej DT,byłoby super,najlepiej w centralnej Polsce.Ja jestem z Pabianic.