[QUOTE]Taaak, to nie ma wizyty poadopcyjnej?
.....Schronisko takich wizyt przestrzega.
Gdzie JEST ARONIA? I CZY JEST JESZCZE?
Panienko , która wyadoptowałaś Aronię , ponoć z Łodzi ( lub spod Łodzi), gdzie jest Aronia?
Czyli kamień w ...wodę? [/QUOTE]
Lucyfciu... odpowiadam w drodze wyjątku, mam bowiem przekonanie, że osóbkom takim jak Ty, czerpiącym radość z bicia piany nie odpowiada się.
Po pierwsze jeśli zdarzy Ci się jeszcze okazja pisania do mnie (osóbko nie wiadomo skąd) zwracaj się Pani- nie Panienko. Po drugie, zaspokajając Twoją ciekawość- z Łodzi, ale mieszkanie poza Łodzią też by mi się podobało. Kolejne- nie ma wizyt przed ani poadopcyjnych u zwierzaków ze schronisk i raczej musisz się z tym pogodzić. Tak jak napisała AfaLS nie bardzo miałam czas na robienie zdjęć, bo bardziej mi zależało na czasie poświęconym psu niż kibicom..zwłaszcza takim jak Ty. W czasie tego tygodnia Bronka nauczyła się, że w domu się nie siusia, że ten dom i ogród to jej teren i trzeba go bronić. Nauczyła się też łaszenia do ludzi i wreszcie odblokowała na tyle, że zaczęła szczekać...ale to wiadomości, dla tych życzliwych osób, które odwiedzają ten wątek w trosce o Bronkę (Aronię)- czyli nie dla Ciebie Lucyfciu... Jeśli chodzi o Ciebie to być może przydatna była by informacja, że to forum na któym pomaga się zwierzętom, Ty jak sądzę pomocy powinnaś szukać gdzie indziej. Czy myślę, że to co napisałam dotrze do Ciebie? Nie... ja wiem, że to kamień w ... pustkę.