Może na początek się przedstawię. mam na imię Monika i jestem tą osobą która jest zainteresowana wraz z moją rodzina w zaadoptowaniu Gapy. Wiem ze nie powinnam na forum zabierać głosu aczkolwiek poczułam się przez użytkownika Niebieska713 wywołana do tablicy. Napisała Pani że Pani wie jakie są dzieci autystyczne. Odebrałam to stwierdzenie za przekonanie że dzieci autystyczne to dzieci agresywne, zamknięte w sobie, w tylko sobie znanym świecie żyjące. otóż nie jest tak. Są róże formy autyzmu. Oczywiście że autyzm ciężki również jest i takie osoby na ogół są zamykane w specjalistycznych ośrodkach. A mój Kubuś, no cóż jeden z ośrodków specjalizujących się w diagnostyce autyzmu stwierdził u niego lekki autyzm a czemu? Dlatego że na swoje 4 lata nie mówi płynnie pełnymi zdaniami, i po testach psychologicznych jako że jest czterolatkiem jego sprawność manualna na poziomie 2 lat i 11 miesięcy . czyli na 4 latka wykonuje rzeczy jako 3 latek. i to tyle jeśli chodzi o ten nasz autyzm. Kuba nie jest orzeczony jako osoba niepełnosprawna ponieważ jego deficyty są do nadrobienia na przełomie roku może 2 lat. Konsylium orzekające o autyzmie nie było zgodne w 100% do wydania takiej opinii. Nasz Pani doktor jest daleka od nazwania że to jest autyzm, tak samo jak specjaliści którzy z Kubą pracują , ponieważ syn chodzi na zajęcia wczesnego wspomagania "Logopeda, oraz zajęcia sensoryczne. I tak jak Pani logopeda jak i pani z zajęć sensorycznych raczej ustają w przekonaniu ze jego deficyty wynikają z opóźnienia mowy i tyle. Kubuś chodzi do przedszkola publicznego nie integracyjnego bo takiej potrzeby nawet nie ma. Chciałabym aby pani Niebieska 713 troszeczkę przemyślała wyrażanie opinii ponieważ czasem przypuszczam ze nieświadomie ale może Pani zranić osoby o których nie ma Pani najmniejszego pojęcia. Wydać opinię jest bardzo łatwo tylko może przed jej upublicznieniem można byłoby chociaż zapytać u źródła :)
A co do dorosłego psa że nam lekarz polecił. A lekarz powiedział nam ze mając w domu zwierzę to mogą płynąc tylko same korzyści i to dla obydwu stron dajemy pieskowi dom i nasza miłość a on aż 2 razy tyle albo i więcej miłości. I z cała pewnością nie jest tak że szukamy maskotki dla naszego syna tylko dlatego ze ktoś nam powiedział ze mamy mieć psa, absolutnie tak nie jest. ja już z Pisałam z Panią która kontaktowałam się przez adres e-mail i informowałam ją o pieskach które mieliśmy. niczego nie zataiłam ja czy mój mąż który Pierwszy nawiązał kontakt z Panią Elinką.A co do dorosłego psa że nam lekarz polecił. To tak nie jest to my mając doświadczenie z wcześniejszych sytuacji jakie się zdarzyły podjęliśmy decyczję ze może odchowany piesek który przebywa w domu tymczasowym obecni opiekunowie juuż znają poniekąd jego zwyczaje będzie najbardziej odpowiedni dla nas. Tym pieskom które u nas były od szczeniaka na szczęście udało im sie znaleźć nowe domy ale ile mamy tak "eksperymentować". I tak cud że udało sie tym psiakom znaleźć 2 dom.bo jak na złosć każdy z nich nie tolerował dzieci. Tzn po za Kropką kropka okazało sie ze ona choć piesek bardzo maltutki woli godzinami hasać po dworze a w domu ignorowała wszystkich. a odkąd mieszka w domku jednorodzinnym sunia nie do poznania.
Tyle z mojej strony.
Pozdrawiam
Monika