[SIZE=3]Pisk, huk....i ogromny ból, ciemność... wszystko mnie tak boli... nie mogę wstać...
człowieku dlaczego mnie zostawiłeś...pomóż mi........!
...i znowu ból... drugie wielkie coś czym jeździ człowiek uderzyło mnie bezlitośnie...
..Boże czemu nie umarłam?...tylko boli coraz mocniej...
Jedzie następny.... może teraz przyjdzie ulga i uderzy celniej i zabije...
....ale co to?
zatrzymał się.... ktoś mnie zabiera... pełno ludzi...
to już niebo?...tylko czemu boli...
[SIZE=2]Demi ma ok. 5 lat. Została potrącona przez samochody. Badania RTG wykazały, że kręgosłup jest cały, lekkie czucie w tylnych łapach.
Jednak Demi nadal nie wstaje... Potrzebuje pieniędzy, a najbardziej domu, bo w schronisku jej przyszłość jest niepewna, być może już przesądzona.
Psinka jest niezwykle przyjacielska. Patrzy ufnie... i ma nadzieję, jeszcze się nie poddała...
[SIZE=3]Zróbmy, co się da... Jesteśmy jej to winni...
[SIZE=3][SIZE=2][SIZE=3][SIZE=2]Historia choroby:[SIZE=3][SIZE=2][SIZE=3]
Demi miała robione kompleksowe badania w Olsztynie. Badanie wykazało brak czucia głębokiego na tylnych kończynach. Prognozy niepomyślne, 5-15% szans na to, że sunia będzie chodzić
Demi ma osłabione odruchy rdzeniowe, zaniki mięśni kończyn tylnych i atonie pęcherza moczowego. Stąd tak poważny stan zapalny pęcherza, że sunia siusia z krwią. Sunia była trzy razy na rehabilitacji w Olsztynie (basen, bieżnia, pole magnetyczne, lasery, ultradźwięki, elektrostymulacja) jednak ze względu na te krwotoki musieliśmy przerwać rehabilitacje.
Badania wskazują silny obrzęk rdzenia kręgowego, prawdopodobnie pourazowy, który może zaniknąć.
Demi przez 4-6 tyg miała dostawać Amoksiklav i być odsikiwna.. Jednak obecny stan zdrowia zmusiła nas na zmianę antybiotyku, sunia dostaje także leki przeciwzapalne i przeciwkrwotoczne. Od jutra wprowadzimy jej B-kompleks.
Demi dostaje tez karmę Royal Urinary.
Nivalin dostawała przez 3 tygodnie.