Siedzę właśnie w pracy i zastanawiam się, co u Całuska. Bo on jest na razie u mnie. Kiedy wychodzę z nim na spacer a zachowuje się już na nich coraz spokojniej, niemal wszyscy się nim zachwycają. A Całus pozwala się już nawet pogłaskać niektórym panom. Już się tak bardzo nie boi