Jump to content
Dogomania

walczący z idiotyzmem

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by walczący z idiotyzmem

  1. [quote name='Madallena']walczacy z idiotyzmem, ale pisz ze swojego nicka...[/QUOTE] ja wlasnie pisze ze swojego nicka bo czytajac te bzdury musialem sie zarejestrowac a zaden inny nick w tym momencie nie przyszedl mi do glowy
  2. Zasade ograniczonego zaufania nalezaloby stosowac do takich ludzi jak pani naczyta sie taka glupot na forum i snuje bezesowne refleksje na temat innych
  3. [quote name='E-S']Jest tak: Bruno został wywieziony DZISIAJ RANO do teściów pani weterynarz. Dom z ogrodem. Ludzie płaczą i nie chcą go oddać ... twierdzą, jak się dowiedzieli o takim psie i go poznali to że od 2 tyg. codziennie jeździli do Kliniki i chodzili z nim na spacery - informacja potwierdzona przez SdZ u pracowników kliniki, faktycznie tak było, tylko nikt nie raczył ich poinformować - pies będzie dzisiaj lub najpóźniej jutro rano około 10 zabrany na wszystkie badania - bez dyskusji. SdZ musi jeszcze załatwić te interwencje dzisiejsze, więc nie wiadomo jak u nich z czasem dziś będzie. Ludzie, u których jest teraz twierdzą, że były przekazywane pracownikom Kliniki informacje o chęci zaadoptowania Bruna - nikt niczego takiego SdZ nie przekazywał - na klatce Bruna wisi kartka - zakaz wydawania psa, osoba upoważniona do odbioru SdZ Lublin, Monika ...... i numery telefonów - mieli to w d ... pie, rozporządzali psem jak własną RZECZĄ jak widać. Ludzie chcieli zabrać Bruna po kastracji, okazało się, że przez te transfuzje i interwencje wczorajsze SdZ kastracji dzisiaj nie było (jednak dzisiaj miała być) i przez najbliższy miesiąc - pod warunkiem, że nie będzie kolejnych transfuzji - być nie może - więc zabrali psa dziś. Nie informując o tym NIKOGO. SdZ sprawdzi ten dom, twierdzą, że jeśli okaże się dobry i odpowiedzialny, choć sam fakt niepoinformowania prawnego właściciela zwierzęcia i ewidentna kradzież zwierzęcia jak dla mnie wzbudza co do odpowiedzialności powazne wątpliwości - podpisza umowę adopcyjną i zostawią tam Bruna - ale PO BADANIACH w niezaleznym laboratorium. Będę informowac na bieżąco, na razie są znowu na jakichś działkach na interwencji.[/QUOTE] Ludzie oczym wy piszecie nie znacie zadnych faktow a piszecie jakby kazdy z was tam byl wszystko jest wina sdz i pewnej Pani straznik a dla nikogo z was nie liczy sie dobro psa tylko chora sensacja gdyby ta stazystka nie znalazla mu domu to pies z winy sdz zdechlby w tej klatce z powodu kompletnego braku zainteresowania ze strony osob ktore byly za niego odpowiedzialne czytaj sdz
×
×
  • Create New...