Witam serdecznie
Przepraszam, że dopiero teraz piszę ale jestem w pracy i dopiero teraz mam wolny czas ;)
To nasz psiurek i już jest szczęśliwy w domku :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
Powiem szczerze, że tak rozpczliwego szczekania, płaczu, radości ( bo nie wiem jak to opisać ) naszego pieska na mój widok jeszcze nie słyszałem.
Ogólnie jako facet jestem dość twardy, ale w tym momencie to i mnie ścisło :) Piesek ogólnie nie miał się tam źle - jeżeli sam pobyt w schronisku można opisać jako coś przyjemnego :(
Dżeki został już wykąpany bo zapachy od niego były zabójcze. Widać, że trochę go ta podróż i pobyt w schronisku kosztował ale i tak uważam, że było w tym dużo szczęścia. Największym szczęściem było, że spotkała go pani Kasia. Bo to dzięki niej piesek trafił w odpowiednie miejsce, a dzięki informacji na forum Nam udało się go tak szybko znaleść.
[B][COLOR=purple]Pani KASIU ogromne słowa wdzięczności i uściski od całej naszej rodzinki :)[/COLOR][/B]
[B][COLOR=#800080][/COLOR][/B]
[COLOR=black]Teraz napewno Dżeki powoli dojdzie do siebie, a My też mamy nauczkę na przyszłość.[/COLOR]
Co do zapytania odnośnie szukania pieska. W pierwszej kolejności oczywiście było szukanie przez 2 dni po osiedlu na którym zaginął. Potem telefon do Tyskiego schroniska i podanie namiarów do nas z opisem pieska. Jednak od początku było przeszukiwanie na wszystkie sposoby internetu. Uważam, że internet jednak jest największą potęgą medialną ( z zawodu jestem informatykiem ;) ) I właśnie wczoraj małżonka znalazła poprzez Google i odpowiednie wpisane słowa link do tego forum z wątkiem pani Kasi :)
Uf to były smutne i ciężkie dni, ale teraz jeszcze bardziej przywiązaliśmy się do naszego łobuziaka i jest wielka radość :)
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuje za miłe słowa.
PS. Pani Kasiu będziemy się napewno jeszcze kontaktować :)