[quote name='anett']bo bez wizyty p/adopcyjnej, jest to na razie taki sam "domek" jak ten w Świdnicy - czyli gruba kasa wywalona w błoto, zmarnowany czas ludzi organizujących transport i jedynie szczęście Neli, że wieźli ją na tyle rozsądni i odpowiedzialni ludzie, że nie oddali jej w łapy handlarzy!![/QUOTE]
Czyli wszystko moja wina??