Witam
Mam na imię Kamila, to ja "pomyliłam Briarda ze sky terierem" i przypuszczalnie nie wiedziałam, jaki jest duzy.Zaznaczam też, że nie chcę się tłumaczyć. Nigdy nie przypuszczałabym, ze mnie sie przytrafi taka historia z psem, skoro całe życie obcuję ze zwierzętami. Zacznę od tego, ze Jozik to cudowny psiak i wylałam z jego powodu mnóstwo łez. Jest wyjątkowy! Żeby przyblizyć jego charakter rodzinie, która da mu upragniony dom, dodam, że jest posłuszny, grzeczny, cierpliwy, nie lubi się kąpać - boi się, małych dzieci "nie widzi". Jest też 40-kilowym szczeniakiem, który wymaga ciepła i poświęcenia czasu. Skoro nie wierzycie, że oddaliśmy go ze względu na reakcję dziecka, to trudno, napisze więc dlaczego tak szybko - otóż nie chciałam, abyśmy się do siebie przywiązali a potem okazałoby się, że musimy go oddać - to byłaby dla Jozika niepomiernie większa krzywda niż to, co mu wyrządziliśmy tymi 24 godzinami. Jozik został wykąpany, wyczesany, największe "dredy" wycięliśmy, wyczyściliśmy "pupę", daliśmy mu kołderkę i odstawiliśmy do Wrocławia. Czuję się okropnie, jest mi przykro bo pokochałam to "maleństwo" od pierwszego spojrzenia. Nie proszę o zrozumienie ani łagodne traktowanie, chciałam tylko napisać co u psiaka, bo to jest tutaj najistotniejsze. Zasłużyłam sobie na te wszystkie napisane powyżej słowa i inne czarne listy na których chcielibyście mnie umieścić. Przyznam, że bałam się wejść poczytać opinie. Jeśli mi się uda wstawię zdjęcie Jozika po "zabiegach wizualnych". Przepraszam, że nie sprostałam i zawiodłam was wszystkich, Basię, a szczególnie Jozika. Pozwólcie, że będę zaglądać na jego forum i śledzić jego losy, nie będę nic pisać, żeby was dodatkowo nie denerwować swoja osobą.
Z pozdrowieniami
Kamila
[IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=3785[/IMG]
[IMG]http://www.dogomania.pl/attachment.php?attachmentid=3786[/IMG]