Sushi może u nas zostać około tygodnia, maks dwóch - tzn wszystko zależy od naszych wyjazdów służbowych. Dlatego tak się martwię - nie jestem w stanie przewidzieć kiedy będziemy musieli wyjechać. Na razie nie mam takiej informacji z pracy, więc na najbliższy tydzień powinno być ok. Wyjeżdżamy z mężem na kilka, kilkanaście dni - wtedy nasza Bigi trafia do teściowej (która ma 70 lat i swojego jamnika). Nie da rady zająć się trzema psami na raz - z dwoma ma urwanie głowy.
Zrobimy na pewno wszystko, aby Sushi nie trafiła do schroniska, ze względu na to iż pójdzie do boksów na zewnątrz (zabierając ją ze schroniska, taką dostałam informację), co skończy się dla niej źle - jest mała i chuda, a w boksach jest dużo psów i jest zimno. Jedzenie jest straszne - mała była przez cały tydzień zatruta - miała rozwolnienie i strasznie śmierdzące kupki. Teraz ją wyprowadziliśmy na prostą, jest zdrowa, najedzona, zadbana.
Nie jesteśmy tak obeznani w temacie adopcji, ani ratowania psów, jak tutaj obecni na forum, stąd prośba o pomoc (jeżeli czegoś nie napisałam, pytajcie, nie wiem co może być ważne, a co nie).