taa, też o tym myślałam. Tylko nie wiem gdzie bić, by znaleźć. Ceny tych chust są kosmiczne.. na bank tyle nie wydam by założyć ją na raz. Pozostaje mi chyba tylko walić allahy czy jak to się tam zwie, by te włosy jakoś zaczeły równo rosnąc. Bo na razie nie nadążają :P tzn w 3 miejscach tak mam. Jeszcze do głowy mi przyszło, by wygolić boki na to wesele, bo głownie na tych bokach nie rosną. a wtedy mogłabym iść bez chusty ;) na razie i tak nie wiem co się ubrać.