Witam.
Ponieważ "welington" rzeczowo odpowiedział no moje pytania to
tą odpowiedz pozwole sobie zacytować.
Dla ścisłości:
NIe, nie "siedze w temacie" każdy z nas ma znajomych którzy
mają i kochają psy.
I czasem zdarza się tak, że ich wstrząśnienie
powoduje, że również osoby które z tematem psów nie mają nic
wspólnego, czytają ten wątek. Ja nawet nie mam psa
i raczej miał nie będe - ale zadałem sobie trud przeczytania
ostatnich chyba stu stron tego wątku i na tej podstawie zadaje pytania,
I wbrew pozorom nie wszystkie są retoryczne.
Oczywiście zawsze można uznać, że jak ktoś pisze pierwszy post
to od razu jest "od tych złych" - niefajne to i niesprawiedliwe...
A teraz do odpowiedzi:
[quote name='wellington'][B]@P___
- zapytałbym czy Emir ma prawo odebrać zwierzęta ?[/B]
Kazda organizacja ochrony zwierzat tak jak i policja, ma prawo odebrac zwierzeta w przypadku niecierpiacym zwloki, kiedy jest zagrozone zycie zwierzecia, art.7.3 ustawy o ochronie zwierzat
[/QUOTE]
Rozumiem.
[quote name='wellington'][B]@P___[/B]
[B]- zapytałbym czy jeśli ma takie prawo to dlaczego ich nie zabrał ?[/B]
[FONT=Arial][SIZE=2]Skoro policja i inspekcja weterynaryjna weszly na teren to one wspolnie ocenialy dobrostan zwierzat.[/SIZE][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=2]Dlaczego wiec policja tych zwierzat nie zabrala?art.7.3 w zwiazku z art: 6.2.10, art 6.2.12, art 6.2.14.[/SIZE][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=2] Nadzor nad przepisami ustawy ma inspekcja weterynaryjna art. 34.a !
[/SIZE][/FONT][/QUOTE]
Czyli policja powinna zabrać zwierzęta z takiegop miejsca - rozumiem...
[FONT=Arial][SIZE=2]A co potem dzieje się ze zwierzętami ? Ktoś je od policji zabiera ?
Wójt ? fundacje ?
[/SIZE][/FONT]
[quote name='wellington'][B]@P___[/B]
[B]- zapytałbym czy mogę zobaczyć dowód na to, że p. Biedrzycka ma
LEGALNIE działąjące schronisko i w związku z tym podlega nadzorowi Inspekcji ?[/B]
[FONT=Arial][SIZE=2]Pragne przypomniec, ze nadzor nad przepisami ustawy ma inspekcja weterynaryjna art. 34.a[/SIZE][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=2]Moze inspekcja weterynaryjna przeprowadzac wiec dorazne kontrole dotyczace dobrostanu zwierzat, podejmowac rowniez interwencje i wystawiac wnioski o odebranie zwierzat do wojta/burmistrza/prezydenta miast art.7.1, jesli zachodza znamiona przestepstwa z art. 35.1[/SIZE][/FONT]
[/QUOTE]
I jak rozumiem takie wnioski nie zostały skierowane do żadnego z tych organów ?
[quote name='wellington'][B]@P___[/B]
[B]- zapytałbym czy może najwyższy już czas uświadomić sobie, że problem nie tkwi w
konkretnych przypadkach tylko w _przepisach_ i na ICH zmianie należałoby się skupić ?[/B]
[FONT=Arial][SIZE=2]Owszem skupiaja sie wszyscy wlacznie z dogomaniakami, organizacjami, Parlamentarzystami i samym Prezydentem RP.[/SIZE][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=2]A czy Ty sam robisz cos w tym temacie tez ?[/SIZE][/FONT]
[/QUOTE]
Nie, nic nie robie w tym temacie - jak pisałem jestem od tego dosyć daleko.
[quote name='wellington'][B]@P___[/B]
[B]Tak długo jak istnieja przepisy pod którymi można "schować" taką działalność
tak długo niewiele się zmieni....[/B]
[FONT=Arial][SIZE=2]Najpierw trzeba CHCIEC i umiec korzystac SKUTECZNIE z tych co sa. Zadne zmiany prawa nie pomoga jesli nie ma woli korzystania z przepisow w ogole![/SIZE][/FONT]
[FONT=Arial][SIZE=2]Sama nielegalnosc istnienia schroniska daje podstawy zlozenia doniesienia do prokuratury o funkcjonowaniu nielegalnego miejsca zgromadzenia bezdomnych zwierzat; przepisy weterynaryjne.
[/SIZE][/FONT][/QUOTE][FONT=Arial][SIZE=2]
hm... rozumiem, ale nie do końca. Tzn. w jakim momencie coś można uznać za
nielegalne schronisko ? W sensie jakichś przepisów.
Bo z tego co wiem, jak schronisko jest legalne to ma jakąś umowe z gminą czy wójtem na
opieke/przechowywanie zwierząt, tak ?
I teraz - jesli ktoś nie ma schroniska - tzn. jest zwykłym obywatelem i ma psy - to czy dopiero powyżej pewnej ilości psów, uznaje się że ma nielegalne schronisko ?
czy jak to jest sprecyzowane ?
[/SIZE][/FONT][quote name='wellington'][B]@P___[/B]
[B]- zapytałbym czy niektóre osoby nie powinny skupić się na POMAGANIU LEGALNYM schroniskom w opiece nad zwierzetami, zamiast na zamykaniu ich z powodu złych warunków ?[/B]
[FONT=Arial][SIZE=2]Sa okreslone przepisy i jesli prowadzacy schronisko nie wykazuje woli zmiany na lepsze, dostosowania do wymogow i przepisow, szkodzac przez to zwierzetom takie miejsce nalezy zamykac. Zle warunki=udreczanie zwierzat.[/SIZE][/FONT]
[/QUOTE]
Rozumiem. Tylko wydaje mi się, że łatwiej jest wytknąć
nieprawidłowości komuś, niż pomóc mu je zwalczyć. Tzn. jakby odbiegając od tego konkretnego przypadku z okolic Stromca.
[quote name='wellington'][B]@P___[/B]
[B]- zapytałbym czy ze zdjęć suni pokazanych przez emir moge wywnioskować, że ran widocznych po ogoleniu brzuszka jest tyle, że niemożliwe wydaje się by nie były widoczne na zdjęciu
brzuszka przed ogoleniem.....[/B]
TAK. Jesli pies ma tak gesta siersc to nie bedzie widac na zdjeciu przed wygoleniem. Zreszta, zaden DOBRY lekarz weterynarii nie bedzie bral sie za oczyszczanie ran nie wygoliwszy wokol miejsca, nie zobaczywszy rozleglosci ran. To nie byla suczka w typie rasy grzywacz chinski jak widac na zdjeciach..
[/QUOTE]
Rozumiem. Po prostu zajmuje się grafiką komputerową troche i
stąd to pytanie - ale jeśli jest protokół weterynarza z opisem ran to ok.
[quote name='wellington'][B]@P___[/B]
[B]- i w końcu zapytałbym gdzie podział się zdrowy rozsądek.....[/B]
Kiedy mowimy o zywych zwierzetach, kiedy pozwala sie na bezkarnosc Biedrzyckiej w udreczaniu kolejnych zwierzat, zdrowy rozsadek nie jest az tak bardzo wskazany.Wskazane sa skuteczne dzialania aby dalszemu udreczaniu zwierzat zapobiec..
[/QUOTE]
Mnie się wydaje ze zdrowy rozsądek jest potrzebny zawsze jeśli chce się sprawe,
mówiąc brzydko - załatwić - a nie narobić tylko szumu i walić na oślep
w każdego. Czy jest związany z tematem czy nie.
pozdrawiam,
P__