Witam wszystkich "kibiców" Kochanej Suni:)
Cóż moge jeszcze dodać do tego co napisałam...znacie ją z opisów innych zakochanych w niej osób- naprawdę prawdziwa z niej Księżniczka:)
Każdego zachwyca nie tylko wyjątkową urodą, ale również błogim spojrzeniem i radością jak u małego dziecka.
Nigdy nie miałam tak ufnego psa.
Wyobraźcie sobie, ze przy ściąganiu szwów po sterylizacji- nawet się nie poruszyła. Patrzyła mi sie w oczy, ja ją głaskałam a Pan Wet, smiał się, ze nie spotkał chyba jeszcze tak zakochanego psa:)
Dziewczynka szybko się uczy.
Reaguje już na gwizdek, komendę "siad", "do mnie", "do siebie":) a jej miejsce w domu to pokój mojej córki, która śpi teraz ze mną, by Layla miała dużo miejsca by sie wyciągnąć:)
I tak wypoczywa w salonie:), w nocy jednak sprawdzając czy aby nie przebudziłam sie by wyjść na chwilkę na spacer.
Myslę, że gdyby w Wigilię przemówiła, to byłaby sama słodycz.
Zadawajcie prosze pytania, bo nie wiem czy czasem ten postnie jest za długi:)
Dorota