Witaj Edytko ponownie,dlugo mnie tu nie bylo ale udalo mi sie znowu zarestrowac i oto jestem,moze sobie mnie przypomnisz jak ci napisze co nieco,w zeszlym roku w czerwcu uspilam moja sabunie i bardzo za nia rozpaczalam dosc dlugo,zreszta do dzis tak jest,niestety stracilam w marcu tego roku moja kochana mame,z jednego dola nie wyszlam a wpadlam w drugiego,w kwietniu stracila bym najstarsza siostre,walka o jej zycie trwala az do wrzesnia,lekarze ja wybudzili ze spiaczki pod koniec wrzesnia i od wrzesnia ja rechabilituja i ucza chodzic,same tragedie mnie doswiadczaja.
A co u ciebie i stadka ?jak tam brajlus? i reszta?
Sara z Gorzowa Wlkp