Wiga jest na łańcuchu ponieważ podkopywała się pod ogrodzeniem i po prostu uciekała. Jeśli była by bez i uciekła, w najgorszym wypadku kogoś pogryzła, ponieważ do tego jest zdolna to odpowiadał by za to właściciel bazy a nie Pani. Może Pani źle zauważyła ze swojego okna w apartamentowcu, ale karma jest dostarczana [B]codziennie[/B] już od [B]paru ładnych lat[/B] (niezależnie od pory roku i warunków pogodowych) przez tą samą osobę. Co do odchodów, tak jak napisałem wcześniej sprzątane jest codziennie, nie da się postawić przy psie osoby, aby za każdym razem gdy on załatwi swoje potrzeby, było od razu sprzątnięte. Wszystkie skargi były i są kierowane od mieszkańców apartamentowca, przez bazę przewinęło się kilka set osób jak nie tysięcy i nikt nie miał zastrzeżeń do warunków w jakich żyje Wiga.