Poranne wieści od Lineczki :
Noc rpzespała za wyrkiem ;P Bo tam miała spokój i nikt nie patrzył :D a już rano została wyłożona na wyro, przyniosłam jej miski z jedzeniem i piciem ... ;D To mała zołza podmieniła miski z jedzeniem z yorkiem ;D Fifti fifti Linuś woli suchą karme XD Co tam .. gotowane się przejadlo ;D Wmuliła sobie smacznie suche (w końcu pogryzła ,a nie łykała jak to zrobila wczoraj..) napiła się wody (<jupi> nareszcie bo od wczoraj było obaza...) a teraz? :D Ludzie kochani ona w końcu się bawi z yorkiem na moich oczach :D Właśnie go podgryza ;D Zaopiekowała się już zabawkami ;D W końcu tłumaczenie ,że jest szczeniakiem i powinna z takowych gadżetów korzystać przyniosło skutki ... :P Fakt ,że jeśli chodzi o bliższy kontakt z człowiekem ma jeszcze małe "ale"...cofa się ,ale juz nie ucieka i nie kuli ;P Więc myśle ,że za max 2 dni powinno być dobrze. Rozwaliła już wyrko xD a raczej dokańcza to co zaczał york ;p i wyciaga mi z wyra gąbke ;O Hehehe a jak tylko jej zwroce uwage to udaje anioła ;D
Aaaa no i co najważniejsze ... ;D tam gdzie Linuś śpi to "teren prywatny" wczoraj o chyab 3 w nocy zerwała wszystkich na nogi jak zaczeła obszczekiwać yorka ,który usiłował sie koło niej polulać ;D
Co do spacerów ... po dzisiejszym poranku stwierdzam ,że...narazie dostaje gazete... niestety mieszkanie w centrum miasta to jeden wielki niewypał =/ I co mi z tego ,że ją wyprowadze jak ona zrobi osla nie pójdzie na smycze , na polu się nie załatwi bo sie zabardzo boi wszystkiego dookoła wiec dopóki nie przekona sie do człowieka ma gazete z której baaardzo chętnie korzysta ;D
Aaaa mówilam już ,że kocha mojego kota ,który też jest na DT ? :D