No właśnie nie wiem. :( historia psa wygląda tak, że pierwotna właścicielka wyjechała kilka lat temu za granicę a pieskiem obiecali się opiekować domownicy. Obecnie Pani, niestety z powodów różnych nie chce lub nie może sie opiekować psem, Pies był w drodze do schroniska kiedy sie dowiedziałam... Opiekowałam sie nim czasem więc zabrałam go do siebie chociaż nie moge, ale jak wspomniałam wyprosiłam te kilka dni. Przynajmniej spróbuje znaleźć mu dom czy jakiekolwiek rozwiązanie inne niż schronisko.
Poogłaszałam gdzie mi przyszło do głowy na forach i stronach z miasta.. no i oczywiście pośród znajomych. Mam naprawde nadzieje, że cokolwiek się fajnego znajdzie dla biedulki. Jest naprawde słodka.