Jump to content
Dogomania

enog_si_erdna

Members
  • Posts

    47
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by enog_si_erdna

  1. Pinesk@, jakbyś mogła wrzucić go również do Wrocławia w necie, to ja podrukuję u siebie ogłoszenia i wywieszę wersji offline, czyli papierowej, choć w swojej okolicy. Tutaj domki, czyli idealne warunki dla Dante. Aha, jeśli chodzi o opis, to edytujcie go proszę, jak uznacie, że inaczej większa szansa na adopcję. Nie chciałem podkreślać tak tego, że nie widzi, bo to naprawdę po prostu przecudny psiak, zupełnie normalny, gdy mu przeszkód co rusz nikt nie będzie ustawiał, ale jeśli z info o braku wzroku większa szansa na [b]dobry dom[/b], to ok. Tymczasem proponuje, Pinesk@, bo widziałem, że kluczowe słowa wytłuściłaś, aby w ramach kompromisu może też podkreślić te słowa, że nie widzi, pozostawiając dotychczasowy tekst? Ciekawe, czy Dante dziś chodził po lesie. Ten psiak jest tak radosny i pewny siebie, że w lesie próbuje na smyczy biegać wokół mnie, robić szalone, radosne kółka, nie bacząc na to, że nie jest pewien co wokół...
  2. [quote name='wykrywka']W minioną niedzielę Dante nie wyszedł do lasu. Nie było spacerów. Dantucha słysząc znajome odgłosy biegał w kojcu, nasłuchiwał, "wypatrywał", oczekiwał i coraz bardziej nerwowo kręcił się w koło. Całym sobą przwarł do mnie i chciał żeby go głaskać, głaskać i ... głaskać. Kochane psisko tak bardzo pragnie być blisko człowieka. :-([/QUOTE] :-((( Jak myslicie, oglaszac go we Wroclawiu? Wieksze miasto, moze wieksze szanse? Oj, Dantucha... mysle o Tobie, chlopie...
  3. [url]http://www.dogomania.pl/threads/174168-ZG-Dante-wspanialy-psiak-ze-schro-A-redniej-wielkoA-ci[/url] Przekochany psiak, ktory bierze za serce. Wiek - wydaje mi sie, ze mlody, ale nie daje glowy. Nie zapytalem w schro, do sprawdzenia. Stosunek do innych psow? Trudno powiedziec, jest sam, zapachy innych psow go bardzo interesuja, przy tym nie wykazuje zadnych negatywnych zachowan. Koty itp,. nie mam zielonego pojecia. Pies normalny, kochany, ale ma mala wade. I tyle! Znajdzie domek? :-(((
  4. Przepraszam, chwilowo pogubilem fotki,ale watek jak najbardziej nadal aktualny! Dziekuje za zainteresowanie!!!
  5. Dziękuję bardzo,Wykrywka, za Twoją opinię, dokładnie tak samo widzę tego psiaka. Powiem więcej: dzisiaj wracając do schro grupka wolo pomyliła go z innym, podobnym psiakiem z I wiaty - nie zorientowali się w ogóle, że ten psiak nie widzi, dyskusja, że jak to, że ze mna, przecież on wychodzi z kimś innym ;-) Przywitanie, pożegnanie i spacer - jeszcze bardziej kontaktowy pies niż dotychczas.... Tak się cieszył na spacerze, pyskiem lekko stukał o moją dłoń i na to radośnie podbiegał do przodu, wyczesywany wlazł mi prawie na głowę, z języczkiem ;-))) Kochany psiak, w międzyczasie spotkałem Panią na rowerku, wracając ze spaceru, z 5 minut ze mną rozmawiała, nie zwróciła nawet uwagi, że Dantucha nie widzi. Jakbym miał warunki, Dante byłby już u mnie.... [i][b]Czy te oczy mogą kłamać?[/b][/i] [center][url=http://i46.tinypic.com/xmodw0.jpg[][IMG]http://i46.tinypic.com/xmodw0_th.jpg[/IMG][/url][/center] -- Pozdrawiam!!!
  6. Psy widzące sercem - ponoć taki wątek na dogo jest, niestety w wyniku wyszukiwania nie udało mi się go zlokalizować. Bardzo proszę dogomaniaków o pomoc, bo choć podtrzymuję czterema kończynami, że Dante chwyta za to jaki jest, a nie za to, jaki nie jest, ale najprawdopodobniej niedługo nie będę mógł do niego przyjeżdzać, ze względu na znaczną odległość, a jego los mi cały czas w głowie siedzi. Kochany psiak i tyle. O każdym się tak mówi, bo każdy zasługuje na dom, ale Dante jakoś tak troszkę dłuższą igłe miał, co w głowę wcisnął ;-) Kochany, kontaktowy, radosny psiak, czy znajdzie dom, na który zasługuje???? Wykrywka - czy Dante na spacerach jest jakimś inwalidą?
  7. [quote name='dzodzo']trzeba podrzucic temat owczarkom w potrzebie[/QUOTE] Możesz to zrobić? Nie wiem gdzie szukać. Ew. proszę o dodatkowe info, z góry dziękuję! Tymczasem dwie nowe fotki od [url=www.toz.x.pl]TOZ ZG[/url], już z hotelu: [center][url=http://i47.tinypic.com/2gt7xiu.jpg][IMG]http://i47.tinypic.com/2gt7xiu_th.jpg[/IMG][/url] [url=http://i47.tinypic.com/1078lyt.jpg][IMG]http://i47.tinypic.com/1078lyt_th.jpg[/IMG][/url] [/center] -- Pozdrawiam!
  8. Olleh akwyrkyw dna srehto! No ba, Saba tak długo czeka, że powinna być już na każdej stronie ogłoszeniowej. Swoją drogą, przy ostatnim spacerze (fotki nie zrobiłem) miałem wrażenie, że Sabka wygląda nieco lepiej. Oby to efekt nowej karmy, bo bardziej wartościową kierownictwo schro zakupiło, jak poinformowali. Zresztą wygląda na to, że faktycznie inna, bo znika z misek błyskawicznie, a nie leży niedojedzona, gdy psiak chudy i łakomy na inną. Oby wszystkie schroniskowe psiaki w te zimne dni i nocy szybko poczuły dodatkowe kalorie i zabezpieczyły się sadełkiem na zimę :)
  9. [center][url=http://i45.tinypic.com/11v2qeq.jpg][IMG]http://i45.tinypic.com/11v2qeq_th.jpg[/IMG][/url] [size=1]Po kliknięciu na miniaturkę większa wersja zdjęcia[/size] [/center] Idąc w lesie uprzedzam Dantucha, aby uważał, bo kałuża, bo dołek, bo... i może wariuję, ale odnoszę wrażenie, że ten kochany psiak kojarzy choć słowo uwaga, bo zwalnia, wącha, nie dziwi się tak jak wcześniej, gdy łapkę zmoczy. Tu akurat sprawdza kałużę, zanim ją minie :) -- Pozdrawiam!
  10. Przekazuję kolejne zdjęcia Inspektorów TOZ. W takich warunkach przebywała Sonia przez 3 lata... [center][IMG]http://i47.tinypic.com/51vs0g.jpg[/IMG] [img]http://i46.tinypic.com/ne6ng3.jpg[/img] [/center] Taki "wielki" miała kojec... Zdjęcie zrobione, gdy sunii wreszcie udało się podnieść na własne nogi... [center] [IMG]http://i47.tinypic.com/30kgm7l.jpg[/IMG] [/center] -- Pozdrawiam!
  11. [i]Zielonogórscy Inspektorzy TOZ nigdy jeszcze nie mieli tak drastycznej sprawy. Otrzymali zgłoszenie z Babimostu o psie przetrzymywanym w złych warunkach. Takich zgłoszeń jest wiele, bo na co drugim polskim podwórku byt psa jest gehenną-niestety. Jednak czasem zdarza się, że wrażliwi ludzie poinformują odpowiednie organizacje i pomoc przychodzi na czas. Z psem a właściwie suczką z Babimostu było inaczej... Nikt przez trzy lata nie zareagował na jej tragiczny los. Los psa więzionego od szczenięcych lat w małym ciasnym zabłoconym kojcu. To, co ujrzeli młodzi inspektorzy w dniu kiedy pojechali na miejsce zgłoszenia przyprawiło ich o olbrzymi szok, z którego długo nie mogli się otrząsnąć, a złość do człowieka, który mianował się jej „panem” nie minie zapewne nigdy… Chore zwierzę leżało w kojcu wypełnionym (dosłownie) błotem i odchodami. Nie było nawet skrawka suchej ziemi, bo nawet w budzie było bagno. Samo zwierzę oblepione było odchodami i błotem. Nie było w stanie stać na własnych nogach tylko rozpaczliwie pełzało w kółko… Zapadła natychmiastowa decyzja o odebraniu suczki i przewiezieniu jej do lecznicy przy ulicy Olbrychta w Zielonej Górze. Nikt z osób odbierających psa nie wiedział w jakim tak naprawdę stanie jest ten „zlepek kału i błota”. Fetor bijący od psa był okrutny. W klinice doktor Barbara Hanusz po zbadaniu suczki stwierdziła bardzo wysoką gorączkę i niedowład kończyn. W zasadzie trudno było stwierdzić czy pies w ogóle odzyska siły i zdrowie, tak więc istniała obawa, że jedynym wyjściem może być eutanazja. Wszyscy byli zgodni co decyzji ratowania jej życia i zdrowia. Przez kilka dni Sonia przebywała w klinice i ku radości i zaskoczeniu wszystkich z każdą godzina było z nią coraz lepiej. Pęd ku życiu tego biednego stworzenia był tak silny, że po kilku dniach Sonia nadawała się już do zabrania do domu zastępczego. Ponieważ, mimo ogłoszeń, nie znalazł się nikt, kto zaopiekowałby się Sonią, Inspektorzy postanowili oddać ją w najlepsze z możliwych miejsc, czyli do Hotelu dla Psów-Psia Sfora w podzielonogórskim Stożnem. Sonia już ponad miesiąc jest pod opieką właścicieli hotelu, ma tam swoją miskę, koc i ciepły kojec, do którego chętnie wraca po spacerach. Hotel jednak nie może być jej miejscem docelowym, nie tylko ze względów finansowych, mimo, że właściciele hotelu poszli na rękę TOZ i zmniejszyli stawkę dzienną specjalnie dla Soni. Zielonogórskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami ma ograniczone środki, ale i Sonia, jak każdy pies potrzebuje domu gdzie otrzyma swoje własne miejsce i miłość człowieka który zaakceptuje ją taką jaką jest. Potrzebny jej ktoś, komu nie będzie przeszkadzało jej kalectwo, na które do końca życia jest skazana. Złe warunki odcisnęły piętno na jej zdrowiu, dlatego przez słabe ścięgna i mięśnie nóg nie może biegać jak zdrowy pies. Mimo to świetnie sobie radzi, jest pełna życia i bardzo grzeczna, uwielbia biegać „po swojemu”. Najlepiej będzie czuła się w domu z ogrodem, ponieważ mieszkanie w bloku to dużo schodów, które są dla niej problemem. Wierzymy, że znajdzie się ktoś, kto pokocha Sonię i da jej ciepło i miłość, bo naprawdę należy jej się to po tym co przeszła przez człowieka. Los dał jej szansę na drugie życie i mamy nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto pomoże jej z tej szansy skorzystać. Prosimy o pomoc w szukaniu Soni domu jak i o drobne wpłaty na jej rzecz. Kontakt: Joanna, 502 28 82 21, [email][email protected][/email] [/i] [center][IMG]http://i50.tinypic.com/29fp0yp.jpg[/IMG] [/center] -- Pozdrawiam!
  12. [center][url=http://i47.tinypic.com/10e0pzs.jpg][IMG]http://i47.tinypic.com/10e0pzs_th.jpg[/IMG][/url] [size=1]Po kliknięciu na miniaturkę większa wersja zdjęcia[/size] [/center] Dzisiaj za ciemno na zdjęcie, wiec archiwalne. O tyle nieaktualne, że Dante po dwóch czesaniach zgubił już kłęby starej sierści. -- Pozdrawiam!
  13. [quote name='andzia69']no to czekam na tekścik i namiary...[/QUOTE] Nie czekaj, dzisiaj około 14.00 Diego został adoptowany. Dwie kobiety, prawdopodobnie matka i córka, bo na siostry to raczej nie wyglądały. Nic więcej nie wiem. Pozdrawiam!
  14. Tu tez z Borysem. Swoja drogą dobrały się dwie chudziny...
  15. [center][url=http://i50.tinypic.com/140kkqs.jpg[][IMG]http://i50.tinypic.com/140kkqs_th.jpg[/IMG][/url][/center] -- Pozdrawiam!
  16. Po kliknieciu na miniaturke powinna pojawic sie wieksza wersja fotki. -- Pozdrawiam!
  17. [center] [url=http://i45.tinypic.com/9ao9ba.jpg][IMG]http://i45.tinypic.com/9ao9ba_th.jpg[/IMG][/url] [/center] [color=blue]Po lewo-mlasku mysiom na miniaturke powinna otworzyc sie normalna fotka psiaka[/color] -- Pozdrawiam!
  18. [center] [url=http://i48.tinypic.com/nmnoyh.jpg][IMG]http://i48.tinypic.com/nmnoyh_th.jpg[/IMG][/url] [/center] KLIK na fote powinien ja otworzyc w normalnych rozmiarach. Powinien... ;-) [size=1][color=red]edit2: tymczasowo fotki na tinypic, pracuje nad normalnym serwerem, sorry za balagan[/color][/size]
  19. Saba czy Nora? No właśnie, skąd to rozdwojenie jaźni? A stąd, że onegdaj pracownik schro, Pani Ela, pracująca dla wujka Wacka, poinformowała wolontariuszy, że ta suczka nazywa się Saba. Wolontariusze szybko podchwycili to imię, bo i sunia była miła. Saba, początkowo "zawieszająca się" przy wyjściach, z czasem nauczyła się chodzenia na smyczy, siadania na życzenie, a przede wszystkim dłuższych wypadów. Tymczasem, rok, może i później okazało się, przy okazji szczepień finansowanych przez I.D.Z., że Saba tak naprawdę nazywa się Nora.W tym momencie Sabcia reagowała już bezbłędnie na imię Saba. Co można napisać więcej o Sabie? Nie wiem, to po prostu średniej wielkości, spokojna suka, która nie wykazuje żadnej agresji do ludzi, psów, czy też innych zwierząt. Nie wiadomo jak zachowa się w domu, tylko dlatego, że już tyle lat męczy się w schronisku. Obserwuje, jak nowe psy przbywają do niego, adaptują sięm znajdują nowe domy, a ona, taka niezwykle spokojna, wciąż stoi i patrzy... Saba w schronisku jest bardzo chuda. Tak było prawie zawsze, gdy przebywała w tym miejscu. Z jednym, krótkim wyjątkiem. Mimo, że dostaje spore ilości karmy i jest odrobaczana, to wygląda wciąż kiepsko. Możliwe, że to efekt jakiejś alergii pokarmowej, w nowym domu problem do rozwiązania, ale przy ponad 200 zwierzętach w schronisku trudno o prawdziwądiagnozę. Czy tawyjątkowo spokojna suczka, co aż od 2004 roku przebywa w schronisku, znajdzie wreszcie swój prawdziwy, zasłużony dom??? Po kliknieciu na miniaturke powinna pojawic sie wieksza wersja fotki. Nr w rejestrze Zielonogórskiego Schroniska Dla Bezdomnych Zwierząt: 1220 W schronisku od 8.05.2004r. WYSTERYLIZOWANA! Telefon do schroniska: 068-324-98-98 -- Pozdrawiam!
  20. Altis, to pies, który budową ciała przypomina owczarka niemieckiego, ale charakteryzuje się innym umaszczeniem. Nie jest młodziakiem, ale swoją postawą robi wrażenie na obcych, nie zaskoczy też nowych właścicieli jakimś nieoczekiwaną zmianą, bo to ukształtowany, dojrzały pies. Altis jest bardzo łagodny wobec ludzi, którzy są mu życzliwi, chodzi ładne na smyczy, ale przy pierwszych wyjściach pokazał, że jest niezwykle silny. Na pewno świetnie sprawdzi się jako stróż posesji, nie wpuści nikogo obcego, a swoich ludzi przywita radosnym merdaniem ogonem. [b][color=red] Zielonogórskie Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt: 068-324-98-98 [/color][/b] [url=http://i45.tinypic.com/fbmdya.jpg][IMG]http://i45.tinypic.com/fbmdya_th.jpg[/IMG][/url] [color=blue]Po kliknieciu na miniaturke powinna wyswietlic sie fotka normalnych rozmiarow.[/color] Pozdrawiam!
  21. Dante, jak go nazwano, to raczej stosunkowo młody psiak, bardzo radosny i kontaktowy. Jest wiele psów, które cieszą się na widok człowieka, ale Dante autentycznie ma to "psie coś" ;-) Nie robi słodkiej minki, aby zmiękczyć wolontariusza, a na spacerze tylko wąchać kwiatki, nie jest też typem wchodzącym na kolana i bojącym się wszystkiego wokół. To jest po prostu normalny, świetny psiak. Psiak, nijak pasujący do schroniska, robiący wrażenie przypadkowo tam się znajdującego, bo może gdzieś się komuś zagubił... Prawda jest jednak taka, że Dante nie jest w schronisku tylko tymczasowo. On, niestety, szuka nowego domu. Nie konieczna mu miękka kanapa, choć pewnie chętnie się na nią z czasem wdrapie, jeśli taka będzie możliwość, nie ma specjalnych wymagań co do karmy - byle brzuszek był pełny i sierść lśniąca. Ot, oby domek ciepły był, a w nim kochający ludzie. Bez wygórowanych wymagań, bo Dante wymagający nie jest, ale jak w przypadku większości schroniskowych psiaków, jakieś małe „ale” jest – jedne psiaki nie lubią innych przedstawicieli swojego gatunku, innym nie zalecane są codzienne wspinaczki na 4. piętro po schodach, a w przypadku tego jegomościa wskazany jest domek z ogródkiem, u osób, które nie lubią zmian – jeśli kanapa świetnie komponuje się w tym miejscu, to po co to zmieniać? Dante uważa tak samo, szczególnie, że na co dzień trzyma się stałych ścieżek. Czemu? Bo nie widzi. Tylko tyle, nie aż, bo Dante nie szuka domu z litości, on zasługuje na normalny, prawdziwy dom, bo poza tą wadą jest zupełnie normalnym, kochającym psiakiem! [center] [b][color=red] Nr w rejestrze Zielonogórskiego Schroniska Dla Bezdomnych Zwierząt: 5076 Kontakt do schroniska: 068-324-98-98 [/color][/b] [url=http://i50.tinypic.com/n1xedl.jpg][img]http://i50.tinypic.com/n1xedl_th.jpg[/img][/url] [/center] -- Pozdrawiam! [size=1][color=red]edit2: tymczasowo na serwerze tinypic, po kliknieciu na te miniaturke powinna byc wieksza fota. nad normalnym systemem pracuje. dzieki za wyrozumialosc. [/color][/size]
×
×
  • Create New...