Ja też miałam Aresika- a 4 miesiące temu Go straciłam (rak odbytu):-( . Żal i pustka:-(:-(:-(:-(:-( Codziennie o Nim myślę. Był ze mną 8,5 roku. Bardzo mi go brakuje:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( I tak jak Ty ARESIK_B czekam że któregoś dnia się obudzę i wszystko okaże się tylko jakimś strasznym koszmarem...........
[quote name='Mysia_']mowa o domku tymczasowym... Dzwoniła do mnie jeszcze jedna Pani też w sprawie tymczasu, może jutro uda sie jej podjechac do schroniska.[/QUOTE]
Cały czas trzymam kciuki za Beriego. Może wreszcie i do Niego się szczęście uśmiechnie.
[quote name='Mysia_']strasznie dużo psiaków mamy... Beri już nie mieszka sam, ani z jedną koleżanką w "prysznicu", a z 3 innymi psiakami :([/QUOTE]
Niech te psiaki szybko znajdą domki!!!
[quote name='Mysia_']Pani mówiła, że na 100% przyjedzie w weekend, a weekend minął i nic :([/QUOTE]
Załamka:shake: jak można być takim nieodpowiedzialnym? Wielka szkoda :-(:-(:-( Beri trzymaj się:loveu: