-
Posts
9424 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kizimizi
-
Uratowany ze schroniska Fuksik zasiedzial sie w dt NA ZAWSZE :)
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
no to w sumie dobrze -
[quote name='Klauzunka'][B]kizia[/B] i coś dla Bostka, plissssssss. Jakiś tekścik. Ja też coś napiszę i jak coś to zmodyfikujemy. Na jaki rejon Bostka ogłaszać?[/QUOTE] spoko, dzis mam nawet wene albo raczej, nie mam wyjątkowego niżu intelktualnego. No ale zaraz bede musiala wychodzisc. Postaram sie noca cos wyskrobac o ile w stanie bede:drink1:
-
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='xmartix']a może FART? będzie miał farta dzięki Wam, uratujecie go[/QUOTE] no ta propozycja juz padla. Mamy Fuksa na watku ale Farta jeszcze nie. Chodz dla mnie to on starowinka jest i jakies bardziej wiekowe imie mu pasuje -
Fruzia 12 letnia sunia po 6 latach pojechala do PDT. Ma dom
kizimizi replied to Klauzunka's topic in Już w nowym domu
[B]Oki tu masz Fruzie na nowo, na smutno. Mirka i Lisice pozmienialam na watkach, czekam na wskazowki ktory to Fryderyk (bo nie wiem) i czy zostawiamy Simonowy tekst. [/B] Fruzia, jest jedną z wielu nieszescliwych pensjonariuszy naszego schroniska. Jak prawie każdy pies moze powiedzieć, że życie jej nigdy nie rozpieszczało. Nigdy nie miała prawdziwego domu i swojego miesca w nim, teraz nie ma nawet swojego posłania czy miski bo dzieli je przecież z 5 innymi psami. Latem w betonowym kojcu, musi znosić upały i duchotę, zimą z kolei marznie w nieocieplonej budzie. Fruzia dawno już straciła szczenięcą radość życia i wigor. Straciła też nadzieję, że wreszcie pojawi się ktoś, kto ją zabierze i pokocha. Kiedy do niej przychodzę, suczka obrzuca mnie przeraźliwym spojrzeniem mokrych od łez oczu. Czasem zabieram ja na krótki spacer by podrapać ją za uchem i przeczesać poklejona futerko a ona nieśmiało sie do mnie uśmiecha i trąca noskiem bym nie przestawałą sie nią zajmować. Fruzia jest bardzo nieśmiała, zcasem poliże mi rękę i naczekuje wystraszona co może ją za to spotkać. POtrzebuje czasu by móc zaufać człowiekowi i pozowlić mu zając sie sobą. Jednak bardzo ale to bardzo tego chce. Suka jest pozbawiona cienia agresji w stosunku do wszytskiego. Jest zdecydowanie uległa. Sunia ma około 10 lat. Jest zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana. Suczka odnajdzie sie świetnie u starszych Państwa czy w spokojnym domu. Jeśli kochacie zwierzeta i chcecie pomóc tym na prawdę potrzebującym, jesteście emerytami i szukacie stworzenia które możecie pokochać skontaktuj sie ze mna w sprawie Fruzi. pomożemy w organizacji transportu na terenie całej Polski. [FONT=Times New Roman][SIZE=3][B][COLOR=red] [/COLOR][/B][/SIZE][/FONT] -
Ok biore sie za psy. Mirka zmienilam na watku, Lisice poprawiam tutaj. [B] Lisica -zmienmy ja na cos innego z imienia.[/B] Lisica (roboczo) jest wniepowtarzalną pensjonariuszką naszego schroniska. Sunia jets wyjątkowa nie tylko z powodu swojej urody: dłuższej sierści w koloracj jesieni ale i usposobiena. Jest niesamowicie aktywna, beztroska i mimo pobytu w tym miejscu wciąż wesoła. Uwielbia czesanie, wspólne spędzanie czasu i chodzenie an spacery. Nie wzgardzi też zabawą z patykiem i spaniem w Twoim łóżku. Za czym sunia natomiast nie przepada? Za siedzeniem na miejscu i czekaniem na swojego człowieka. Jest po prostu na to za młoda. Suka z pewnością ma swoj charakter, nie pozwala w kojcu by inne psy nią rządziły. Nie oznacza to jednak ze jest agresywna czy nadpobudliwa. Po prostu, jest osobowością! Jeśli szukasz młodego, aktywnego, pięknego przyjaciela na czterech łapach, z którym pojdziesz na spacer, obejrzysz film i pogadasz o życiu, Lisica jest strzałem w dziesiątkę! Jeśli chcesz wzbudzić zazdrość u sąsiadów nie tylko mądrym ale i pięknym psem zadzwon do mnie by dowiedziec sie jak można adoptowac tą suczke. Kontakt: [B] tu jest "stary" tekst Simona, zostawiamy? [/B] Mam 5 lat i nie chcę dalej żyć. Moje życie jest monotonne i kompletnie bezsensowne. Codziennie wstaję wraz z pierwszymi promieniami słońca, wychodzę z budy i patrzę w dal, beznamiętnie, widząc jeden punkt -świat poza kratami, świat który już chyba nigdy nie będzie mi dany. Juz sam nie wiem, tak długo siedzę zamknięty w boksie, że w sercu narodził się jedynie strach i niepewność o przyszłość. Kiedy widze ludzkie twarze przechadzające sie po schronisku, skupione na wyborze psiaka zawsze pierwszy podbiegam do krat. Krzycze, ze TUTAJ przeciez jestem, zabierz mnie! Wkladam lapkę miedzy ciasne kratki boksu, czuję jak chłodny metal przeszywa mnie az do kości ... ale to nic. Przeciez tak musze bo mnie nie widza. Ludzie wymieniaja spojrzenia, szepcza miedzy soba. Nie, nie moge pozwolic aby poszli dalej, kto wie kiedy wroca znow? Zaczynam wiec grysc metalowa kratkę liczac ze uda mi sie wydostac. Strasznie sie szarpię, inne psy skaczą mi nad głową i już zaczynają sie gryść. O! Zaraz i ja oberwę :-( Wszytsko wygląda zle; jest chaotyczne, glosne i okrutnie przygnębiające. Czuję jak pies za mną podgryza mnie w łapę chcę sie odwarknąć, podnoszę oczy, patrzę ... za pozno, znow odeszli ... ludzi juz nie ma. Nagle boks sie uspokoja, znow panuje cisza i samotnosc. Simon jest średnim psem, sięga ciut powyżej kolan. Ma nietypowy, jakby w połowie obcięty ogon. Ale jego wola walki jest jeszcze bardziej nietypowa, nie ma takiej żaden pies, którego do tej pory poznalam w schronisku. Simon prosi, błaga, domaga się domu. Zrobi wszystko, byleby tylko mieć normalny, kochający dom i swojego człowieka, o którego nie będzie musiał z nikim konkurować i zabiegać. Czy możesz mu go dac? zadzwoń 668 836 964 lub napisz na maila [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [B]a który to Fryderyk bo sie pogubiłam? I powiedz mi co z Batmanem w koncu[/B]
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']a rzeczywiscie. ale i tak wyskoczylas teraz z tym, jak sliwka z kompotu :D[/QUOTE] dawaj na 3 edytujemy -tylko klauzunka wie poki co ale ja sie przekabaci zeby nic nie gadala, moze smakolykiem jakimś ;) 1, 2 , 3 -
[quote name='kora78']witamy wszystkich :) wizyta jutro w poludnie. jakb co juz mm transport na wt-sro, laczony, za 180zl, a kama ma swoich 193zl :)[/QUOTE] uuuuuuu trzymam kciuki wiec!
-
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
juz zapytalam -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']kizi, to byla niespodzianka!!! powiem tylko, ze ktos mysli intensywnie nad Rufim :) musicie trzymac kciuki. koniec.[/QUOTE] no przeciez sie nie wygadalam. Same rozwazalyscie kilka postow wczesniej czy zje krolika wiec ja tak w tamtym temacie -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Klauzunka']o żesz [B]Kizia[/B] aleś wymyśliła :angryy:[/QUOTE] heh wymyśliłam od razu?! Pozyjemy zobaczymy. Zobaczymy też czy królik pozyje ... :D - sorki ja mam z natury taki czarny humor ;) -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='pikola']Jak to?:shake:[/QUOTE] a tak to, ze on zaraz wejdzie komus w droge i duży pies go szarpnie pare ray, reszta wyczuje ze można zrobić porządek i pewnej niespodziewanej nocy może zostać zagryziony ... -
[quote name='xmartix']trzymam i ja kciuki :)[/QUOTE] ooo dawno cie nie widzialam na jakiś watkach ale widze ze dalej "siedzisz" w biznesie ;)
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
jak tam nasz pogromca królików sie miewa? -
Miruś- Uszko, opowieść, jak to dt stało sie ds :)
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
oki poprawilam tamten. Nie wiem czy lubicie czy nie -
Miruś- Uszko, opowieść, jak to dt stało sie ds :)
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
a moze ten moj jakos tak zmodyfikowac z nowym tytulem, co? Nazwano mnie... Mirek. Szczerze myślę, że to nie jest imię dla psa takiego, jak ja. Powinienem być SuperMiro ... no, ale niech IM będzie. Co mogę o sobie powiedziec? COś na pewno: zostałem wyrzucony! Pewnego dnia mój właściciel wsadzil mnie do samochodu i zostawił gdzieś "na trasie", kolo stacji benzynowej. Kazal na siebie czekac wiec ja poslusznie czekałem. Pozniej jacyś ludzie mnie przeganiali wiec postanowilem wrocic. Na początku mojej samotnej wędrówki myślałem, że chyba się zgubiłem i że pewnie mnie szukają i sie o mnie martwią ... Teraz wiem, że kiedy pies się gubi to wszystko wygląda inaczej. Kiedy tak szedłem samotny bardzo się bałem, ciągle zadawałem sobie pytanie: czy tak będzie wyglądać moje życie? Wizja straszna, ale nie dopuszczałem myśli, że tak już zostanie. No i pamiętam, że później coś się działo. Ktoś podjechał dużym samochodem i próbował mnie złapać, pamiętam ścisk "łapki" na szyi i wrzucenie do małej klatki, a obok w klatkach piszczały inne, przerażone tak jak ja psy. I tak trafiłem do schroniska, dostałem swój nr ewidencyjny,czip, szczepionkę, dostałem swoją klatkę i imię ... Mirek. Z reguły jestem bardzo wesoły i towarzyski. Jednak dopada mnie chyba jesien zycia gdyż coraz czesciej myśle o przemijaniu. Nie zrozum mnie zle, jestem jeszcze mlody. Taki Pan co kazał mi sie uśmiechać mowi ze mam dopiero 2 lata. No i jak na 2 lata przystalo, kocham ganiac za patykami, tarzac sie w trawie i szczekac na spadajace z drzew liscie! Kto to wogoe pozwoli zeby tak bez zgody spadały?! Czasem jedna wolontariuszka przychodzi i idze ze mną na krótki spacer, na dłuższy nie mogę, bo inne psy później chcą mnie zagryźć. Ona mówi, że jestem super fajny i drapie mnie za uchem co uwielbiam. Ogolnie, lubie gdy sie do mnie mowi i mnie glaszcze. To ponoc moj tekst i moge powiedzieć co chce wiec chcialbym o coś poprosić, o super dom jeszcze przed tymi Swietami! Mirek to świetny pies! Posłuszny, wesoły, energiczny, taka iskierka wnosząca mnóstwo radości do życia człowieka. Ladnie chodzi na smyczy, jest pozabwiony agresji !!! Jest zdrowy, zaszczepiony, wykastrowany. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej i zgoda na wizytę przedadopcyjną przez wolontariusza. Kontakt w sprawie adopcji: tel 668 836 964 [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] -
no to Kora zalatwiej te wizyty i nas nie trzymaj w niepewnosci bo jak widzisz, jeszcze tu zagladamy :)
-
Uratowany ze schroniska Fuksik zasiedzial sie w dt NA ZAWSZE :)
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
no to czekamy na nastepny krok i SUPERFuksa ;) -
labkowaty Boston zakochany w swoim ds, na zabój
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
ja wieszalam keidys na osiedlach, na takich ogolnych tablicach inf. zwlaszzca tam gdzie "nowe budownictwo" bylo. Moj tok myslenia byl taki: kupili mieszkanie, spladza albo juz splodzili syna, drzewa nie posadza no bo gdzie? to teraz do szczescia im psa brakuje wlasnie -o ile kase jeszcze maja na jego karme ;) No ale w sumie i tak nikt nie zadzwonil. Mysle ze wszelkiego rodzaju gabinety lekarskie sa dobre bo nie dosc ze sie ludzie nuzda to jeszcze sporo dziadkow tam przebywa a dziadkom jak wiadomo pies jest koniecznie potrzebny :D Poza tym, moze jakies swietlice, szkoly dla doroslych -jak uniwerki itp. Na przystanku zerwa pewnie zaraz -
ONkwate, starsze sunie Liza, Aza i Mamuśka już w ds!
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
eh czemu mialam przeczucie ze nie wypali? Mysle ze z spasmi takimi jak Liza to trzeba inaczej. Zabrac samemu do biura i tam pokazac dopiero ludzia a nie przed boksem i wyciagac na sile jak kazdy wokol ujada. Zwlaszcze ze inne na szczepienia jeszcze szly. No trudno, moze nastepnym razem sie uda - oby! -
Loluś, kudłaty staruszek po przejściach, dt sie zakochalo i zostalo ds
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
a macie jeszcze inne namiary na kikou? ja nie chce straszyc ale nie widze go na boksach .... -
Miruś- Uszko, opowieść, jak to dt stało sie ds :)
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']ja mam jakies odczucie, ze to rodzina, jak... kizi pamietasz pierwszy ds Sczotki we wrocku? co im w sylwestra uciekla spod monopolowego? ........[/QUOTE] o matko tylko nie to znowu!!!!!! -
ONkwate, starsze sunie Liza, Aza i Mamuśka już w ds!
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']jutro pani przyjezdza poznac sie z Liza. trzymajcie kciuki :)[/QUOTE] trzymamy! Jak nie Liza moze Mamuska albo Mirek co? -
F&F juz w DS!DZIEKUJEMY! Silna alergia na roztocza!!!!
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Barrybede']Doszły, Flap dostał już parę dawek codziennie, teraz ma dostawać co tydzień, ale wciąż brak poprawy. Dochodzę do wniosku, że jemu lepiej byłoby w budzie na dworze, niż w mieszkaniu. Pierwszy raz widziałam psa, który piszczy z powodu świądu :-([/QUOTE] o matko :( A próbowaliście konsultować go na Uniwerku Weterynaryjnym? Mowilam ze na dogo jets sporo studentow wiec na pewno pomoga z dojsciem. Mam szukac i pytac? -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
popraw tylko to bo za duzo tych "jednak" [QUOTE]To dość duży pluszak, waży w tej chwili 25kg, jednak jest trochę wychudzony. Jednak potrafi żebrać, jak nikt, kładąc[/QUOTE] Rufi to niemały pluszak, waży 25kg przy czym jest trochę wychudzony. Jednak to żadne problem gdyż potrafi żebrać, jak nikt, kładąc........