-
Posts
9424 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kizimizi
-
do piatku sie nie wyjasnie sytuacja co z Buniakiem. Piatek to 26 a deklaracjke mamy do ktorego dnia miesiaca?
-
Ok Marta. To wejdz prosze na ta strone i kup ogłoszenie dla Buniczka. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/181266-bazarek-OGA-OSZENIOWY-74-strony-jedyne-10zA-na-Suri-do-31-03[/URL] A tekst i foty moge wyslac ja.
-
Marta powiedz ile tam wyskrobiemy na ogloszenia dla Buniaczka?
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Odwiedźcie pierwszy post, ktos was pozdrawia! [/SIZE][/FONT][U][IMG]http://images38.fotosik.pl/271/8bdceae41403611d.jpg[/IMG][/U] [IMG]http://images48.fotosik.pl/275/0ad0eb2110509f03.jpg[/IMG] Juz sie nie tulimy (pozniej sie pogryzły oba) [IMG]http://images48.fotosik.pl/275/284caccf31d041a7.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/275/8743e82789d2497c.jpg[/IMG]
-
dziewczyny a mozecie ten watek do kupy zebrac i w pierwszym poscie napisać co i jak. Napisac gdzie sa sunie teraz. I koniecznie co wlasciwie jest potrzebne, kasa ogloszenia? jA dodam swoje teksty z ogloszen i mozna je ebdzie pzrekopiowac do 1 postu. Akurat an opis sun i jako tekst do ogloszen. I koniecznie napisac gdzie sa fotko nowe albo niech ktos z pierwszej strony kto am post je pzrekopiuje. Bo tu jak ktos nowy przyjdzie to sie nie polapie w zyciu i odejdzie.
-
Dylanek okazął sie wiekszym psem niz go zapamietalam. to duuuuuze psisko, wazy z 30kg i sie slini gdy sie cieszy :) Kochana i poczciwa psinka. ma bardzo zniszczona siersc. [IMG]http://images38.fotosik.pl/271/e1acf098d41a9ad9.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/276/5a70762848fd5ab3.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/130/f0ddd43fe224f42e.jpg[/IMG]
-
Flip i Flap,znalezione na mrozie, oddane do schronu, oba w ds
kizimizi replied to kora78's topic in Już w nowym domu
wiadomo juz cos? -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
zaprazsam na watek gdzie ejst Dylanek i prosze o ulozenie mu jakeigos fajnego tekstu. [URL="http://www.dogomania.pl/173705-Wybierz-psiaka-i-zrA-b-mu-chociaz-1-ogA-oszenie-schroniskowe-slicznoA-c-proszAE?p=14330559#post14330559"]http://www.dogomania.pl/threads/173705-Wybierz-psiaka-i-zrA-b-mu-chociaz-1-ogA-oszenie-schroniskowe-slicznoA-c-proszAE?p=14330559#post14330559[/URL] -
[quote name='czerda'] na wniosek policjii , lek. weterynarii, lub stowarzyszenia czy fundacjii zwierzę może być odebrane włąścicielowi na podstawie decyzjii wójta, burmistrza . ....... w przypadkach niecierpiących zwłoki można takie zwierzę odebrać bez uprzedniej decyzjii wójta , a potem o tym go powiadomić [/QUOTE] W pierwszym przypadku -jak znam zycie- wójt nei zgodzi sie an odebranei psów bo tam wszedzie sa takei warunki i nei uzna to za nic nowego a tym bardziej karygodnego. W 2 przypadku problemem jest nie tylko co z tymi psami zrobic ale to, zeby na ich meijsce nie przyszły nowe. A tak pewnei bedzie. Tu zamiast zabieranie psa przydałaby sie SDZ albo TOZ, który by faceta konkretnie nastraszyl, by ten chociaz budy im porobil.
-
no to czekamy na ogłoszenai i bójkę o Barneya! ;)
-
[quote name='czerda']dzięki kizimizi za zaproszenie na wątek psów nad którymi właściciel się znęca , bo , mam nadzieję że mogę pomóc[/QUOTE] mowisz o Azie? No tak to smutny przypadek :(
-
[B]To jest tekst dla Barneya, ktory zamierzam wyslac. Czy ktos chce cos zmienic, dodac? OPOWIEM CI ZAGADKĘ [/B] [I]Na środku drogi siedzi i z osłupieniem patrzy Za znikającym autem. No? Co to jest? To przecież pies. Pani drzwi otworzyła Pies nawet się nie bronił Pan ostro gazu dodał Żeby ich nie dogonił A pies siedzi i patrzy Niczego nie rozumie... Są takie sprawy, których Zrozumieć pies nie umie Czy to poważna sprawa? A może to zabawa? Pan z panią zaraz wróci I powie – ech, ty głupi Bałeś się, że zostaniesz? A skąd, mój stary draniu. [/I] [B]Niestety tak szczęśliwie nie skończyła się historia Barneya. [/B]Młodego psa przypominnającego owczarka niemieckiego, lecz sporo od niego niższego. [B]Barney został porzucony w okresie wakacyjnym[/B]. Błąkał się w pobliżu popularnej stadniny koni i wiejskich domów. Możliwe, że zgubił się ludziom przybyłym oglądać zawody konne, lub specjalnie został porzucony w tej popularnej turystycznie okolicy. Jednak pies nie znalazł domu. Okrutni lub lekkomyślni właściciele nie przewidzieli, jaki los spotka ich dawnego pupilka. [B] Barney trafił do schroniska, a tutaj nie zazna miłości, ciepła ludzkiej dłoni na grzbiecie, serdecznego słowa.[/B] Skończyło się lato, minęła jesień i nawet zima się już kończy... [B]Czy wraz z nadejściem życiodajnej wiosny, Barney zyska szansę na normalne życie, w domu z kochającym człowiekiem? [/B]Gdzie miska zawsze będzie pełna, gdzie miękkie legowisko zawsze będzie ciepłe, gdzie będzie się cieszył masą zabawek i wybiega się na spacerach? Czy Barney wraz z nadejściem wiosny odzyska wolnośc i radość z życia? [B] W tej chwili, w schronisku pies wegetuje.[/B] Nie cieszy się już na widok nadchodzącego obcego człowieka, jakby wiedział, że i tak nie padnie na niego, że nie wezmą go do domu. Nie podbiega radośnie do krat, chcąc zwrócić na siebie uwagę. Tylko patrzy.... Patrzy tym przenikliwym spojrzeniem... [B]Czy i Ciebie ono zauroczy?[/B] Zwierzę nie jest rzeczą. Aukcja ma na caleu znalezienie dobrego domu dla psa. Złożenie oferty nie jest równoznacznę z nabyciem psa. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej. Przed złożeniem oferty koniecznie skontaktuj się ze mną. Zastrzegam sobie prawo wcześniejszego zakończenia akucji i odrzucenia oferty, gdy dom okaże się nieodpowiedni.
-
nic nie załatwie dopoki nie zadzwoni. Na razie ma jakies sprawy an glowie i dopoki tego nie zalatwi nie powie mi keidy i na ile wyjedzie. Powiedziala ze sama zadzwoni. Wizyta dopiero jak sie z tym wszytskim ogarnie. Kobieta teraz jest poza domem cały dzien. Powiedziala ze przy nastepnej rozmowie powie mi jak na ile i keidy oraz poda anmiary na siebie (na wizyte).
-
Włochaty Atos tęskni za domem -wyadoptowany
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Nasz Atosik nowe ogloszenai potrzebuej. Gumtree ma, zrobie mu allegro ale jeszcze sie byc cos przydalo. -
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
tak dla obu:) A powiedz mi czy zaplacilas za Rufiego ogloszenai czy za Dylanka tez? Bo on jeszcze tekstu nie ma. -
Pani tam wyjeżzda bo tam ma córkę. Zo jakis czas jeździ na tydzien maks 2. Dopiero w piatek (moze szybciej) Pani mi powie kiedy jedzie i an ile. Nic o tarnsporcie nie rozmawiałyśmy. o wizycie jej pzrypomnialam tylko. Marta powiedz jak fundusze Buniaka stoja? starczy 10zł na ogłoszenia?
-
Reksio caly czas w schronisku. Siedzi teraz w duzym domku i szczeka z innymi psami. Widac ze ma chlopak "jaja".
-
Siedzi Barneyek sutno przy kraci. Chwile postalam przy nim, on mnie juz chyba poznaje. MA w boksie takie dzikuski co pierwsze do kraty biegną i sie pchaja do glaskanie i szczekania. A on nie. siedzial i patrzyla na to wszystko -jakby z boku. DZis napisze wiec o ogloszenai dla niego. A przelew jzu poszedl?
-
Kudlacz Rufi po latach w schronie, wreszcie w ds
kizimizi replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
oba chłopaczki sa. Rufi to taka zadziora troche. Nie rzuca sie an Dylanka ale szczeka cały czas przy kracie. Poglaskalam go po nosku, ucieszyl sie, pomrugal do mnie ale szczekał caly czas. Widać, ze rufi to nei ten speis co od razu na kanape wskakuje i nei da sie go zkolan zwalic ;) Ale jest piękny .... Poza tym jest wiekszy niz myslalam. ALe Dylan, ten to jest ogromny! On chyba z 30kg wazy jak nie lepiej! Duuuzy jest i jeszcze tej siersci ma tyle. Troche zaniedbany ale jak sie go wykapie i wyczesze to miss piekności! ;) Dylan jest fajny (nawet Pani sekretarka mowila ze to kochana i poczciwa psina), piszczy sobie tak niziutko i nos wpych da glaskania. Jak do neigo mowilam to glowa kiwal i sie slinil starsznie. Pozniej pzryszedl Rufi poszczekac to Dylanke usiadl sobie na boczki i tak głowę do mnie odwracałą i starsznie smutno patrzyl - z takim "popatrz siedze tu sam, nikt mnie nie chce, nikt juz nie pokocha". Az mi smutno bylo na niego patrzec :( Hehe fajny futrzak ejdnak nei do mieszkania. chyba ze ktos ma 200 metrowe ;) -
Rozmawiałąm włąsnie z Panią od Buni. juz mowie ajk sprawa wyglada. Pani musi wyjechac do corki do Francji (ona choruje i nie moze jej zostawic). Nie wie tylko kiedy wyjazd -albo zaraz pzred świętami (i zostałąby około tyg.) albo po swietach -10, 15 moze dopiero 20. To zalezy od tego jak sprawy pozalatwia bo pani 2 firmy prowadzi. Spytalma sie czy chce zrezygnowac z Buniaczki i boi sie powiedziec dlatego to pzreklada. Powiedziala ze absolutnie nie! Wytłumaczyłam, ze pbawiam sie tego, ze pies zostanie jeeszcze kilka tygodni a ona pozniej zrezygnuje i my stracimy ten zcas bo moglibysmy jej nowego domku zsukac. Pani zrozumiala i powiedziala ze ejsli znajdzie sie ktos kto ja pzrygarnie, kto bedzie dobry an tyle zebym zgodzila sie oddac mu Buniaczka, to nich nei czekam i mu go dam. Jednak ona nie rezygnuje i nei zrezygnuje. Do piatku ma mi powiedziec miedy pojedzie i na ile. Wytlumaczylam jej ze nei moze sie zdazyc taka sytuacja ze Buniek pzryjedzie a ona po 4 dniach wyjedzie do Francji,. Ze pies sie nei zdazy oswoic i zamknie sie w sobie. pani to rozumie i tez chcialaby miec dla neij wiecej zcasu. W zcasie gdy Pani jezdzi do Francji psem opiekuja sie pracownicy. Co msylicie? Ja wierze ze Pani ja cche ale te wyjazdy moga stworzyc taka sytuacje ze Buniek nie ebzdie mial zcasu sie oswoic z nia a ona zniknie na kilka dni. Moze kupimy jej pakuet ogloszen (ten 74ogł. za 10 zł) i spróbujemy? Moze sie ktos znajdzie i pokocha ja i nei trzeba bedzie zcekac tyle. Co myslicie?