Jump to content
Dogomania

Dexiv

Members
  • Posts

    35
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dexiv

  1. Zły dom,karmienie resztakami ze stołu,mierne szukanie...itp Możecie pisać co chcecie ale to ja leżałam cały początek roku z temperaturą 40 stopni bo biegałam i szukałam Aresa cały sylwester,to mój syn ma dzisiaj bolące wrzody na twarzy z przeziębienia bo wstawał o 5 rano i wychodził z ciepłego łóżeczka i szukał bo wiedział, że tak wcześnie nie ma ludzi na ulicach i Ares może wtedy biegać między blokami,wybiegał z domu na każdy telefon i wiadomość, że ktoś widział psa ale nikogo nie musieliśmy zaraz o tym informować,że właśnie teraz idziemy szukać. Dla nas najważniejsze jest,że Ares się odnalazł i że ma się dobrze. I tylko my wiemy ile serca i czasu poświęciliśmy Aresowi żeby jego psychika doszła do normy. A co do odpierania zarzutów to niczego nie muszę nikomu udowadniać bo jedyną osobą jaką ma tu coś do powiedzenia jest pani Agnieszka.Więcej nie napiszę bo nie będę co niektórym paniom dawała pożywki do dalszych spekulacji i przekręcania faktów.Szkoda mi jest tylko mojego syna, który uważał to forum za poważne a teraz czuje się bardzo urażony i rozżalony tymi oszczerstwami, że mało angażowaliśmy się w szukanie Aresa, bo nie widziałam u mojego dziecka jeszcze takiego poważnego podejścia do sprawy jak właśnie w tych dniach.Dziękuję tym wszystkim którzy jednak nie zwątpili w nas.
  2. Zjem coś i pójdę do tego McDonalda. Bo to jest faktycznie bardzo dobry pomysł.
  3. Właśnie wróciłem z "oplakatowywania". Pewna pani powiedziała, że widziała podobnego psa w autobusie linii Z3 w stronę al.Włókniarzy. Byłem również w Straży Miejskiej i pytałem czy były jakieś zgłoszenia a zaginionym psie w tamtym rejonie, ale nie było nic. Ale zostawiłem tak jeden plakat. Pani Agnieszko. Tak, będę się starał. Późniejszym wieczorem i ok. 6-7 rano wyjść i pochodzić, poszukać. Co do tych komórek. Niestety nie sprawdzałem. Za chwilkę wyjdę i poszukam.
  4. Też myślę, że to dziwne, że rano 31 grudnia nie strzelali, ale gdy pytam mamę czy słyszała choć jeden wystrzał, to mówi, że nie słyszała, a ja wtedy spałem więc potwierdzić niestety nie mogę. ; ( A jeśli chodzi o wychodzenie z psem na smyczy na szelkach, to zawsze braliśmy szelki i smycz, tylko tym razem mama nie wzięła, bo szła z nim na podwórko, a on zawsze pilnował się. Biegał po podwórku, sprawdzał czy dalej jesteśmy tam gdzie byliśmy i latał dalej. Naprawdę nie wiem co się mogło takiego wydarzyć, że uciekł.
  5. Pewnie ma pani rację. ; ) Nie chciałem nikogo okłamać... ; ) Więc w takim razie, możliwe, że się boi właśnie kary, ale naprawdę nie przypominam sobie, aby przy mnie dostał "lanie" od mamy. A już na pewno nie ode mnie.
  6. Witam. Ares nie wciąż się nie znalazł! :placz: Wczoraj późnym wieczorkiem (ok. godz. 23) przeszedłem się trochę po miejscach, w których często chodziliśmy na spacer. Niestety go nigdzie nie było ; ( Strasznie się o niego martwię, zapewne jak wszyscy. Postaram się poinformować was tutaj gdyby cokolwiek się zmieniło. [quote name='majqa']Może boi się kary za to, że zwiał.[/QUOTE] Hmmm... Chyba nie. Nigdy raczej nie był karany, o ile dobrze pamiętam.
  7. Przepraszam was cioteczki ale nie mogę wrzucić zdjęcia Areska bo coś mi się stało z kartą pamięci z aparatu i nie mogę ani użyć jej w aparacie ani też zrzucić z niej istniejących już zdjęć na kompa. Strasznie boleję nad tym gdyż mam tam też inne dokumenty, które są bardzo ważne. Jak tylko uda mi się odzyskać zawartość to migiem wrzucam sesję naszego modela a model z niego nie tuzinkowy. Buziaczki
  8. Jak obiecałam tak piszę. Aresik zdrowy choć z pyszczka mu pachnie ostatnio bardzo. Pił siemię a teraz nie chce, ale za to cwaniaczek jeden podjada suche bułeczki gołąbkom, które piekarze z naszej piekarni w podwórku podrzucają. Ma charakterek ten nasz burasek piękniutki. Nie rzuca się już tak na miskę ale za to ogląda się na mnie co mu tak mało wrzyciłam karmy ( bo mu na porcyjki dzielę) a w miarce przecież jeszcze jest. A to pańcia !!! A co do szczepień to na koniec sierpnia lub we wrześniu pójdziemy. Kupiłam mu taką piękną piłeczkę ale nie chce się bawić.Tylko czasem udaje mi się nakłonić go do gonitwy na około kanapy i to tylko wtedy kiedy czegoś ode mnie oczekuje bo jak już miskę dostanie albo jest po spacerze to nawet wołami się Aresa nie zaciągnie do zabawy. Ale jest spokojnym psem i zawsze kiedy do niego mówię to merda swoim pięknym ogonkiem i to jest wspaniałe, że mnie tak uważnie słucha.Jak byście coś cioteczki pomogły na zapach z Areskowej mordeczki to byłabym wdzięczna. Teraz sobie śpi na kołderce i wszystkie cztery łapki ma skrzyżowane razem. Ale rzadko śpi spokojnie zawsze ma drgania i to mnie martwi. Pozdrawiamy a fotka niebawem.
  9. Aresik zdrowy.Dzięki za pamięć. Wieczorkiem napiszę więcej i może jakaś fotka wpadnie, bo teraz do pracki lecę i nie mam czasu. Buziaki i lizaki od naszej trójki dla cioteczek.
  10. Aresik zdrowy, tylko mu się troszkę przytyło.Waży 24 kg ale teraz częściej będzie biegał bo z wiosenką na częstsze i dłuższe spacery chodzimy to szybko wróci do prawidłowej wagi.
  11. Witam wszystkich !!!! Nie uwierzycie Aresik pije siemię lniane. A pije dlatego, że mu tak zalecił weterynarz bo mu z pyszczka pachniało i stwierdził, że to od żołądka. Zapisał naszemu piesurkowi ranigast bo myślał, że Aresik nie będzie siemienia pił.A tu się niestety pomylił. Bo psiurek kochany wszystko waźmie co mu pańcia da. Jest niesamowity.
  12. Pazurki już obcięte pani Irenko. Aresik miał je już długie i trzeba było mu przykrócić, choć nie chętnie dawał.
  13. [quote name='Dexiv']Oczywiście, że karma dotarła.Pięknie dziękujemy :loveu: Areska wycałowałam tak od pani Irenki , że ma dosyć aż uciekł na fotel. Facet jest taki kochany, że gdybyście mi go ,,kciały,, kochane cioteczki odebrać to bym pogryzła :evil_lol:. Moja siostra ma sunię coli i chce, żeby się z Areskiem spotkała to jak myślicie- wyjdzie coś z tej randki?[/QUOTE] Help!!!! Wiem, że to nie na temat ale czy ktoś może mi rozwiązać to zadanie z fizyki? Proszę!!! Do kalorymetru zawierającego 182g o temp.15 st.C wrzucono bryłkę miedzianą o masie 125g i temp.100 st.C. Oblicz ciepło właściwe miedzi, wiedząc, że temperatura wody wzrosła do 20 st.C. Ciepło pobrane przez kalorymetr pomijamy. W zadaniu muszą być wypisane dane i szukane.
  14. Oczywiście, że karma dotarła.Pięknie dziękujemy :loveu: Areska wycałowałam tak od pani Irenki , że ma dosyć aż uciekł na fotel. Facet jest taki kochany, że gdybyście mi go ,,kciały,, kochane cioteczki odebrać to bym pogryzła :evil_lol:. Moja siostra ma sunię coli i chce, żeby się z Areskiem spotkała to jak myślicie- wyjdzie coś z tej randki?
  15. Jadę w przyszłym tygodniu do Warszawy czy coś komuś zawieźć lub przywieźć ?
  16. To przecież nasz psiurek na tym dolnym plakaciku !!!! Czyż on nie jest słodki?
  17. Ares raczej unika psów.Jak który szczeka na niego to uszy po sobie i sierść na dupce mu się jeży. Ale one mają swój język bo jest sunia, która notorycznie na podwórzu na niego ujada a jednak się obwąchują i nawet Aresik merda ogonkiem.Ale raczej się boi. Za to jak idzie facet (nie wiem czy zależy to od ubrania czy postury) to bardzo warczy i nie wiem czasem czy by faceta nie ugryzł gdybym w porę nie reagowała.Ale pracujemy nad zaufaniem naszego psiurka do ludzi ale jest to długa praca.Mamy nadzieję, że uda nam się odbudować relacje psiurkowo - ludziskowe.
  18. Pani Agusiu w takim razie zapraszamy jak tylko będzie po drodze to proszę wpadać.Ares pewnie by się ucieszył z wizyty cioteczki. Chciałam zapytać tak przez ciekawość ile nasz psiurek u pani mieszkał ? Wczoraj gwiazdor w ogóle nie chciał wyjść na spacer i był tylko raz a co ciekawe nie narobił w domu ( co mu się chwali). Na Zbycha raczej już nie powarkuje choć czasem mu się jednak zdarzy.Za to tak się wyszkolił, że jak Zbycho go łapie to udaje, że go boli i popiskuje. Udawacz nie z tej ziemi.Wiem, że Zbyszek nie robi mu krzywdy bo przyuważyłam to jak się z nim bawił przy mnie. Ale i tak go kochamy. Wyładniał bo uszka już nie ściąga do tyłu tylko ma pięknie wiszące do przodu a jak się do niego mówi to słucha i nawet patrzy w oczy.Co przedtem mu się nie zdarzało bo uciekał oczami gdzie mógł. Chodzimy tzn. ja i Ares na po południową drzemkę, ja się kładę a on czeka i jak tylko koc uniosę do góry to on hyc i już jest koło mnie.I tak sobie śpimy. Także psiurek kochany dochodzi do siebie i będzie jeszcze z niego pies nad piesy bo mądry jest i sprytny. Niech tylko wiosna zawita to poćwiczymy z nim w parku bo teraz to tylko koparkę udaje. Wkłada nos w śnieg i jedzie aż ma całą głowę zasypaną.Bardzo lubi zimę bo po śniegu biega tam gdzie najgłębiej i rzuca się na ścieżkę i ślizga po niej cały ciałem.To chyba zdrowe i radosne objawy, że mu dobrze. Jest po prostu kochany.
  19. Nie ma problemu. Jesteśmy bardzo wdzięczni a zwłaszcza głodomorek Ares. Kiedy nas pani odwiedzi pani Agnieszko?
  20. My również wszystkich serdecznie pozdrawiamy. Dziękujemy za wszelką pomoc i pamięć. Chcieliśmy dzisiaj nagrać filmik z Areskiem a ten jak by wiedział, że aparat jest włączony i nawet ogonkiem nie ruszył tylko zieeeeeeeał i zieeeeewał.Taki z niego gwiazdor.
  21. Pani Agnieszko dzisiaj doszły tabletki dla Areska. Bardzo dziękujemy.
  22. Pani Agnieszko nie wiem jak mam się odwdzięczyć za to co dla nas robicie? Jesteście poprostu kochane i niezastąpione !!! Ares jest szczęśliwy bo niczego mu dzięki wam nie brakuje.Jak tylko mogę w jakiś sposób pomóc np.wziąć jakiegoś pieska nieodpłatnie na DT to bardzo proszę.Chociaż tyle.
  23. Tak,karma mu smakuje wręcz przepada za nią.Dobrze, że nie może przytyć bo pewnie dałabym mu ją całą bo tak ładnie prosi.Jeszcze raz wielkie wielkie dzięki.Bardzo nam pomogłyście kochane cioteczki jeśli tak mogę się do was zwracać?
  24. Pięknie dziękujemy za wszelką pomoc :P Ares jest szczęśliwy,że ma tyle kochanych cioteczek ;] w całej Polsce, które przysyłają mu takie wspaniałe dobrocie. Przesyłamy Wam lizuski od Areska i buziaczki od nas. :)
  25. Ojej na tym plakaciku (Krzyczki-czy zapomniałeś) jest mój Aresik!!!
×
×
  • Create New...