No to zadzwoniłam, jak się ciocie pytają :)
U Kaszki wszystko ok, pani sama mówi,że to pies idealny :)
Ale pilnuje, czy nikt z domu jej nie ucieka, czujnie śledzi każdy ruch domowników. Śpi sobie łądnie w nocy na swoim posłanku w stołowym pokoju.
Dużo spaceruje, nie leni się jeszcze tragicznie.
Kacha ma pewno dożywotni domek, fuksiara za pierwszym razem i po tylu perypetiach:) doczekała się i mimo lat w schronie bardzo się nie zmieniła. pies zachowuje swoją tożsamość, jak widać, jeśli ma temperament Kachuli :) oby wszystkie miały tyle szczęścia
jakby dobrze było, gdyby opiekunowie więcej wiedzieli o psach i pomagali ludziom wybierać nie według wielkości i koloru, raja według charakteru i stylu życia nowych właścicieli.. raj