A potem zaprowadziliśmy je do boksu:
Psiaki są zupełnie zgubione,aż żal patrzeć jak przeżywają zmianę.Perełka jest bardziej kontaktowa.Młodsza,suczka.,Portos jest BARDZO smutny,co widac w jego oczach.Nie mają jeszcze apetytu,ale zjadły trochę mokrej karmy mięsnej.
Dziś miałam telefon z FB,widać,że ludziom lezy na sercu los psiaków.