-
Posts
5504 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by marta0731
-
[quote name='Szarotka']Ale sie swietnie trzyma. 15 lat to piekny wiek.[/QUOTE] Ja cały czas tego nie pisałam, bo mi to przez klawiaturę nie przechodzi... Ktoś widział boksera żyjącego tyle lat i to w takich warunkach??? Bez weta, bez odpowiedniego wyżywienia, bez warunków itp itd??? Ja w to jakoś nie mogę uwierzyć, sorry Tym bardziej, że Gero (tak się z tego cieszę!) jest normalny i "na chodzie" a nie jakiś ramol... Nie biega i nie hasa sobie, ale jest ok Jest bardzo chudy i niezbyt wylewny, ale zachowuje się jak ludzki starszy pan a nie kaleka... Ja nie wiem, skąd ten wiek mu przypisują... Czy z oceny weta czy z opowieści poprzednich właścicieli czy sąsiadów W tygodniu zadzwonię jeszcze do tego schronu i spytam o to, bo jak byłam i natłok informacji, to mi to pytanie umknęło
-
[quote name='kora78'] co Gero ma w karcie? jak z jego zdrowiem? gdzie te guzy? Marta chyba nie wspominala, ze Gero ma tez prostate[/QUOTE] Gero ma guzy :(:(:( Jeszcze go tak dokładnie nie oglądałam, bo nie chcę go tarmosić, ale jak zobaczycie na fotkach (zaraz spróbuję wstawić) niektóre są całkiem spore. Koło ucha, na szyi, na tylniej łapie i z boku dwa koło siebie. Wszystkie te większe są z jednej strony. Z drugiej jakieś małe też są. Ale wet schroniskowy mówił, że niegroźne i lepiej nie ruszać. Nie jestem lekarzem, zobaczymy co wet powie, jak pójdę w poniedziałek Ten schroniskowy stwierdził tez powiększenie prostaty, ale stwierdził, że u staruszka to nic dziwnego. To tez sprawdzimy Ponoć 25 sierpnia miał jakieś problemy żołądkowe, dostawał leki, mam nazwy, wszystko opowiem mojemu wetowi Zawiozę mocz od razu i zrobimy badania krwi Kora dostałam tylko umowę adopcyjną, w której nic nie ma
-
[quote name='Kapsel'] Martuś, a pytałaś się , czy w schronie jadł normalnie i czym go karmili?[/QUOTE] Chyba folią z parówek...:angryy: bo właśnie przed chwilą kawałki czegoś takiego zwymiotował:bigcry::bigcry::bigcry: Może dlatego jeść nie chce? A jak się napił z ręki, to wyszło... A w schronie dają w zależności co skądś tam dostaną... Dziś trafiłam na gotowane mielone mięso... Nie pachniało w stanie surowym:roll: Ponoć na początku nie chciał tez jeść, a potem zaczął i też niewiele... Kurcze że to weekend, ja musze mu badania szybko zrobić!!! No i on sie wogóle nie załatwia:shake: Byłam niedawno na spacerze, bo się obudził i znów nic... ani kropelki...
-
[quote name='Iza i Avanti'] Przy okazji podawania mu smakołyków....., Może też słabo lub w ogóle nie słyszeć. Dlatego nie ma reakcji na głos...[/QUOTE] On [B]nic[/B] nie chce jeść:-(:-(:-( Podstawiałam mu różne rzeczy i nic... I pić wogóle nie chciał:shake: Z ręki cos tam pochlipie... Może się miski "boi"? Słyszy... Jak jechaliśmy autem i pojawiały się nowe odgłosy (wycieraczki czy coś) stawiał uszy. No i już zaczyna za mną chodzić jak idę do innego pomieszczenia i wołam. Ale jak mu się nie chce jak leży to nie reaguje
-
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
marta0731 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='kora78']teraz sobie spi miśka na polarku. nie bylo mnie, bo bylam w schronie i ona z tz zostala (maly spi) i spala sobie grzecznie wciaz :)[/QUOTE] I tu ciekawe czy Twojemu TZ można wierzyć że Szela tak spała...:cool3: Pewnie się z nia bawił i hasał, tylko się wstydzi przyznać... Albo się boi że się wyda, a wtedy Ty weźmiesz pół schroniska:evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
I na dodatek ślepi są:eviltong:, nie widzieli jaki Bilbo piękny jest:loveu:
-
potrzebny dt na cito! Spaniel uratowany przed igla znow w potrzebie
marta0731 replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
[quote name='kizimizi']ja ostatnio rozmawialam z P. Tomkiem u ktorego jest pies. Jesli ktos ma ochote to moge dac do niego gg i sam sie popyta, wypyta i dowie co i jak. Pies ma te ogloszenia, ktore ja mu wkleilam kilka postow wczesniej i czy ktos jeszcze sie pofatygował i porobił? Nie wiem.[/QUOTE] Kizimizi to jak masz kontakt, to pisz co tam się dowiadujesz, żeby się ciotki nie martwiły Czy chociaż jakieś odzewy są z tych ogłoszeń itp... -
Ja się naprawdę nie spodziewałam, że on się rzuci w moją stronę z wielką radością, ale........ Ależ musiał mieć życie...:-( Nie wiedzieć, że "głaskanie jest fajne"...? Nie zainteresować się człowiekiem? Nie zwracać wogóle uwagi na wołanie gwizdanie czy cmokanie...?:-( Mam nadzieję, że on zrozumie i się otworzy. Będę się baaaaaaaadzo starać Oczywiście nie nachalnie... Uda się, prawda ciocie?:oops: Czasu potrzeba...
-
Ciotki on się wogóle nie załatwia, nic a nic... Od wyjścia z klatki... Nic dziś też nie jadł, żeby w drodze nie zwrócić, a teraz też nie je i nawet wody się nie napił... Ja wiem że on jest w szoku, ale nawet mu się pić nie chce? Psy ponoć w stresie muszą dużo pić? Po wejściu do domu obszedł mieszkanie chyba ze 100 razy:cool3: Nie wiedział biedny gdzie jego miejsce jest:shake: Jeszcze się krzątałam, a jak poszłam do łazienki, to stał pod drzwiami... Poszedł za mną:lol: Jak wyszłam nawet na mnie w końcu popatrzył, tak nie przelotem nie widząc mnie tylko tak normalnie:multi::multi::multi: Jak już siadłam - stanął na kołderce i tak stał i stał... nie poganiałam, czekałam.... no i się wreszcie położył...:loveu: Boję się teraz ruszyć żeby nie wstał za mną, niech odpoczywa
-
Powiem, że jak po niego jechaliśmy, to serce non stop miałam na ramieniu, kolega aż się wkurzał, a ja taki stres że szok...............:crazyeye: Jak go zobaczyłam to taka ulga i szczęście............:loveu::multi::multi::multi: Tylko, że on na mój widok wcale się nie ucieszył:shake:, a wręcz ode mnie odchodził. Ogólnie niezbyt go zainteresowała zarówno moja osoba jak i opiekuna, i potem pani z toz-u Bardzo niespokojny i wylękniony, dupka ciągle skulona:-( nawet usiąść nie chciał, jakoś tak dziwnie te łapy dawał tylnie... Do auta musieliśmy go wsadzić, nie chciał wejść I pierwsze 20 minut był w szoku, strasznie szybko oddychał, ale miałam stresa... Od razu prawie się położył, ale tak się nerwowo rozglądał jak mu za szybą migało;) Ale na szczęście się uspokoił i cała trasa już na spokojnie, nawet chwilę się zdrzemnął (chrapie) ;) i bąki owszem puszczał, już myślałam, że to coś więcej wyszło ;)
-
Jesteśmy!!! :):multi: Będę pisać na raty, bo nie cierpię długich wiadomości, które wywala w kosmos przed wysłaniem...:angryy: I pewnie chaotycznie będę pisać co mi się akurat przypomni;) Od początku... Przyjechała do schroniska specjalnie pani z toz-u, która go odbierała Już dużo wcześniej walczyli by go odebrać, sąsiedzi zgłaszali i zgłaszali Wreszcie się udało Kora już pisała... Byli bardzo biedni, a jak sami nie mieli pewnie czasem co zjeść, to ciekawe co Gero wtedy jadł... Woda była, jak mu się deszczu nalało... Kojec bez budy, choć ponoć na zimę go zabierali do domu Dwójka upośledzonych umysłowo dzieci, które ........ ech nie mogę, Kora już pisała:-( A Gero to jego prawdziwe imię, więc nie będę zmieniać, choć nie reaguje, no ale może z czasem jak wogóle na mnie zwróci uwagę...:roll: cdn ;)
-
Ależ cisza.......... :( Na górę Sońka! Ona może jeszcze byc u Nuki? Czy tak na "ostrzu noża"?
-
1,5 roczny owczarek kaukaski szuka domku!! POMÓŻCIE!!
marta0731 replied to juicy's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za zaproszenie Piękny pies..... Z ogłoszeń moze szybko znajdzie "amatora" ;) -
Biała Diana, ON, aklimatyzuje sie w ds, czekamy
marta0731 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Ciocia Mantis napisała, że oczywiście zrobi:cunao: Tylko Kora które zdjęcie i jaki napis? -
Szela ,miniaturka boksinki została Warszawianka:)
marta0731 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
My jestesmy obie swoje siostry, i chyba po tatusiu to mamy ;D;D;D