Bernardyn Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych
2 godziny temu
8-10; wczoraj przed południem pożegnaliśmy naszego kochanego starego Wiktora. Był z nami prawie 4 lata. Żal wielki, że po raz kolejny odchodzi przyjaciel. Wiktor to część naszej fundacji, podobnie jak Stefan, Ola, Kasia, Boguś, Lacky, Mary.... i wiele innych. Są psy, ze śmiercią których pogodzić się jest bardzo trudno. Takim psem był Wiktor. W fundacji żałoba. Umarł we śnie, po 1,5 miesięcznym leczeniu. Udało się opanować wiele starczych schorzeń i pod koniec życia nie było żadnego cierpienia i bólu. Zasnął i nie obudził się. Umarł na starość. Miał ok 17 lat. Śmierć spokojna, we śnie, jakiej każdy sobie życzy. Bardzo nam smutno.
Przez te 4 lata opiekunem wirtualnym Wiktora była pani Iwona Zięba, która nie zostawiła psa nawet na moment bez wsparcia oraz grupa osób z portalu dogomania. Mogliśmy zawsze liczyć na pomoc i wsparcie z Ich strony. Szczególne podziękowania Iwonce, bo nie zawiodła i dotrzymała słowa. Pamiętamy każdy dzień z życia Wiktora; od pierwszego dnia, gdy rzucał się na nas w amoku w schronisku w Głownie, przywiezienie Go do nas w klatce jak dzikie zwierzę i potem zaufanie i miłość, jakim obdarzył Monikę w Kajetanowicach. To był wyjątkowy pies, bardzo mądry. Cóż więcej można napisać? Może jedynie to, że czasami łzy lecą z oczu, gdy pisze się takie teksty. Dziękujemy Wam za to, że jesteście. Dziękujemy Iwonko i Aneto. Fundacja BERNARDYN