Tak, ja mam....
Pan ze świebodzic, koło wałbrzycha na dolnym śląsku....
pan Z.
ma pseudohodowlę Yorków,,,,ludzie co tam się dzieję, nie jestem w stanie napisać,
a najciekawsze jest to, iż nasze polskie władze nic do tego nie mają..:crazyeye:..
w domu może sobie właściciel robić co chce z psiakami.:mad:..
tak poinformowała mnie policja, jak poszłam zgłosić, fakt hodowli i męczenia tam zwierząt!!!
policja wysłała mnie (chciała pomóc:lol:) do US, żebym to zgłosiła, zgłosiłam, a tam uzyskała info, że jesli facio nie zarabia 3 tys. rocznie to nie musi zgłaszać faktu prowadzenia hodowli....
a kto mu udowodni, że zarabia więcej?
a jak nie ma hodowli, nie musi go nikt sprawdzać!
a hodowla idzie pełną parą!!!
facio kopiuje Yorki z czym się da, trzyma je w klatkach, brudnych, obsikanych i obsranych, dopuszcza matkę z synami, upija "ciężarną" żeby szczeniaczki były malutkie!!!
ostrzeżcie wszystkich zainteresowanych zakupem Yorków, żeby omijali z dala to miejsce!!!