To nie był dzień, dwa, to nie byla chwila nie uwagi, to było świadome skazanie na śmierć w męczarniach bezbronnej matki z dziećmi. Nie można ulec tłumaczeniom , bo bezkarność może powielić to okrucieństwo. Żaden wyrok ( w naszym prawie- śmieszny), utrata pracy, nic nie będzie dla tej pseudo istoty ludzkiej sprawiedliwą karą, bo za tak wielkie okrucieństwo i sadyzm nie ma sprawiedliwej kary!!! Jeżeli utrata pracy tak bardzi ja dotknie , powinna ją stracić.