O bardzo się cieszę, że relacja się podobała:lol:
Szczerze mówiąc, myślałam, że wątki psiaków wyadoptowanych umierają śmiercią naturalną, ale jak można Was zasypywać zdjęciami to ja bardzo chętnie :eviltong:
Timek staje się coraz weselszy, coraz śmielszy (już opisywałam karusi jak przewrócił swoje 'drzewo' na telewizor, rozłożył swoje zabawki na części pierwsze, a spacerki z nim to istny cwał), ale równocześnie kompletnie cichutki w nocy, albo jak musi na chwilkę zostać sam w domu. kochane cudo :loveu:
acha, a imię tak, zostało, właśnie się graweruje zawieszka na obrożę z nr telefonu i imieniem, więc odwrotu już nie ma ;)
i jeszcze marzenia senne Timonka :loveu:
[IMG]http://img694.imageshack.us/img694/8506/kapitan.jpg[/IMG]