Witam serdecznie :) jestem nową właścicielką Dexa :) napewno wszyscy są ciekawi jaktam Deksiu i nowa właścicielka...
od tygodnia, piesek przyjechał do mnie około 1:30 w sobote w nocy tydzień temu. Pani Beata uczuliła mnie na wiele spraw, ale jestem bardzo szczęśliwa z pieska i dogadywania się z nim. Nie warknął na mnie, nie ugryzł mnie ani razu :) Pierwszą noc kilka razy zaskomlał,ale jak mu zapaliłam lmke nocną i przytuliłam na łożku do siebie to potem nie piszczał nic i przespał spokojnie noc a ja z przejęcia ( jak piesek mnie przyjmnie jak przetrwa noc pierwszą idt) i choroby( niesety byłam przyziębiona mocno) nie spałam całą noc.
Dexa znalazłam na allegro w sumie przypadkiem, od razu zakochałam się w piesku. Nie przeraża mnie to że ma problemy z akceptacją dzieci( ja nie mogę mieć dzieci, jestem obecnie sama w mieszkaniu) ,i że zły jest czasami. Potrafie konsekwentnie do niego podejść oczywiście bez agresji tylko obrażę się , i wie że zle zrobił. Kupiłam mu takie posłanko dla piesków i spi w nim cała noc, rano przychodzi do łóżka do mnie i sie wtula :)
Bardzo mnie cieszy fakt że piesek szybko zaaklimatyzował się, słucha mnie, bawi się ze mną ( drugiego dnia jak się bawiliśmy leżał na plecach i merdał ogonem), Ma chyba zaufania trochę do mnie i chyba wyczuwa że nie skrzywdzę go.
Tylko na smyczy troche ciągnie, i widze nie wszystkich ludzi lubi i widac mnie broni nie daj boze ktos obcy czy pies czy człowiek ( niekażdy) podejdzie on warczy albo szczeka. Wczoraj niesety znajomy jak robił sobie kanapki zapomniał schować serek na talezyku który stał na półce w kuchni i Dex wszamał serek i stłukł się talerzyk, obraziłam się na niego.
Ogólnie widzę że ciężko będzie przyzwyczaić Deksa do moich zwierzątek w klatkach, jeśli zwierzaki siedza w miejscu to Dex nic im nie mówi tylko sie przypatruje ale jak sie ruszą to on z łapkami i pyszczkiem na nie idzie. Musze pomysleć jak je przyzwyczaić ze sobą żeby klatki mogly być na dole i żeby Dex nie zaczepiał zwierzaków łapa bo obecnie wszystkie klatki mam na melach wysoko żeby nie skakal ale i tak je obserwuje bacznie :)
Pani Beata wspominała że wszyscy którzy byli zaangażowani w adopcje Dexa proszą o fotki więc jutro dośle fotki tu....bede dosyłać fotki ze spacerów, jak sie bawimy itd...
DZIĘKUJĘ WAM ŻE TRAFIŁAM NA DEXA GDYBY NIE PAŃSTWO ZAJMUJĄCY SIĘ ADOPCJAMI I ALLEGRO NIGDY BYM NIE TRAFIŁA NA DEXA. MYŚLĘ ZE BĘDZIEMY SIE DOBRZE DOGADYWAĆ Z DEXEM A CHOĆBY COŚ BYŁO NIE TAK JAKIEŚ PROBLEMY TO NIE ODDAM GO, JEST CZĘŚCIĄ MOJEJ RODZINY :)