[quote name='AnnaEwa']
Natomiast sama pani Grażynka umęczona nim, bo chłopak nadal jest niesterowalny. [B]Bardzo prosi o pomoc dowolną[/B] - specjalista albo narzędzie w postaci łańcuszka czy kolczatki z krótkimi kolcami, żeby jajkowiek nad Staśkiem zapanować. Szczerze powiedziawszy nie dziwię się, że nie może go utrzymać, bo go poznałam. Ona po prostu puszcza smycz, kiedy już nie daje rady, a to tylko utrwala w nim złe nawyki, bo ciągnąc jak dzik, osiąga to, co chce. A poza tym to przecież zwykły hotelik dla psów, a nie miejsce prowadzone przez behawiorystę dla trudnych przypadków. Myślę, że nie ma co pani Grażynki zniechęcać na przyszłość.[/QUOTE]
Aniu, miałam pomysł by Staśka do furciaczka przetransportować ale Gosia nie ma miejsca. Uważam że trzeba faktycznie zainwestować w chłopaka teraz. bo ja go do domu nie oddam w takim stanie ducha ;)
Dzwoniłam do wskazanego przez Asię pana, niestety nie mógł rozmawiać ale mam dzwonić jutro