Rozmawiałam rano z panią Dorotą. Zadamawianie przebiega dobrze - pierniczki z choinki zjedzone i kawałek makowca zniknął w Impulsowej paszczy Wczoraj przydarzyła mu się koło północy kupa w domu, ale to bez wątpienia była "stres-kupa". Potem koło 3 jeszcze raz na spacerku się załatwił. Bardzo dużo pił, co również jest oznaka stresu. Na szczęście dzisiaj już wrócił do normy Z kotami nie miał okazji bliżej się poznać bo zawinęły się na pięterko jak zorientowały się jaki los im zgotowano myślę jednak, ze ostatecznie się zaprzyjaźnią. Z suczka spanielką przyjaźń jakby się znali od zawsze Impuls polubił dzieci, dzisiaj po spacerze porannym szybko w domu poleciał policzyć czy wszyscy są
ja się obawiam dziewczyny, ze on malutko z doga ma i ze w rzeczywistości duzo "gorzej" wygląda. Juz na filmiku widać ze jest mniej dogowy niz na zdjeciach. Jego plusem w tym wszystkim jest tylko wiek. Po nowym roku możemy go do Agaty zabrać
nie ma :(
W czwartek Impuls bedzie miał badanie noska kamerą - ma jedna dziurke bez "przewiewu" i jakąś gulkę na kufie przy nosku. Mam nadzieje ze taka jego uroda. Jesli bedzie cos niepokojacego to zrobimy biopsję
Tajsonek to bardzo żywiołowy pies który potrzebuje po pierwsze dużo dyscypliny i konsekwencji a po drugie dużo ruchu. Pierwszą jego reakcja na nową sytuację jest szczekanie. Mam wrażenie że on jest bardzo niepewny i bojaźliwy ale nikt nie nauczył go że nie musi pokazywać do razu zębów. Więc oczywiście dzisiejszy spacer zaczął się obszczekaniem mnie dokładnym. Szczekał ale z daleka....ostrzegawczo. Ponieważ kompletnie zignorowałam go odpuścił. Pierwsze spotkanie z dogiem też agresja. I znowu po chwili odpuszcza. Generalnie maluch jest straszną przylepą. Opiekunkę w hotelu kocha już bardzo .....za bardzo. Pilnuje sie na spacerze. Grzecznie przychodzi wołany. Potrzebuje dużo różnych bodźców teraz żeby nabrać pewności siebie. On jest teraz w takim wieku że można zrobić z niego "wszystko" - potrzebuje więc człowieka który będzie od niego dużo wymagał i przez to da mu oparcie i pewność siebie.
musimy zintensyfikować poszukiwania dla niego domu. Olga może go gościc do połowy lutego, więc do tego czasu musi zznaleźć dom. Damy mu tydzień na ogarnięcie sytuacji w nowym domu i napiszemy nowy tekst i mnóstwo ogłoszeń.
Zabieramy Impulsa na tymczas. Olga od Zuzki go weźmie. Badyy (Michał) jutro może go przewieźć.
Allu mogłabyś przedzwonic do Psanatorium i dac znać - nie wiem czy Maciek zajrzy to dzisiaj
Mamy nowego podopiecznego - kolejny płaszcz. Pako ma 3,5 roku, jest z hodoffffli BGD. Trzymany w garażu, gdzie też musiał się załatwiać, bo leje Agacie w kojcu. Jest przyjazny do ludzi, do kundelka Reksa machał ogonem. Czekamy na rozwój sytuacji