Jump to content
Dogomania

tu_ania_tu

Members
  • Posts

    37334
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by tu_ania_tu

  1. kochane jesteście:loveu: Sam jedzie w sobote do hotelu w którym bez watpienia bedzie miał opiekę z najwyzszej półki.... a raczej powinnam napisać z głebi serca:multi: Weci obsługujacy hotel Psanatorium mają doswiadczenie z cukrzycą. Damy radę :) Koszt transportu 450 zł. Dostałam któregoś dnia przelew od Alli dla Sama - 300 zł, pieniazki przeznaczam na transport. Nie wiem jak wyglądać bedzie faktura od weta za te badania co robił - mam nadzieję, że wiecej niz 200 zł to nie bedzie
  2. dzwoniła wczoraj pani w sprawie dianki. może cos z tego bedzie
  3. sorry ze zniknełam, ale ludzkie problemy wzieły górę. Wet nie odbiera telefonu :( Mam w ciagu godziny dostac informację od weterynarzy z tego hotelu za Poznaniem, czy mają doświadczenie i czy pomoga prowadzacej hotel opiekować sie cukrzykiem.
  4. Powtórze wam co mi powiedział niezwiązany ze sprawą wet: "podawanie insuliny w warunkach hotelowych nie jest bezpieczne dla psa, bo grozniejszy dla zdrowia i zycia jest za niski poziom cukru niz za wysoki a zeby dobrac dawke insuliny pies musi miec regularny tryb zycia, stale posilki, nie miec stersow i byc stale obserowany Trzeba mu tak ustawic diete, zeby cukier byl jak najnizszy, do tego potrzebny jest glukometr i pomiary w domu"
  5. rozmawiałam właśnie ze znajoma wetem. mowi ze cukrzyca przy dwóch chorobach może byc tylko objawem a nie chorobą - nadczynnośc kory nadnarczy i guz płuc. sugeruje zrobienie dodatkowych badań - poziom progesteronu i kortyzol. Mówi, że u dogów i to jeszcze samców i to jeszcze tak młodych cukrzyca to rzadkość, sugeruje sprzwdzenie jeszcze trzustki
  6. dzisiaj mu powiemy ze ma zacząc leczyc psa w końcu, bo z kroplówek nic nie będzie
  7. nie ma jak zmienic weta, bo nie ma kto z samem do weta jeżdzić a ten przyjeżdża
  8. nie, nie, pierwsze badania były robione w ciagu dnia, nie naczczo, i krew była badana dopiero po jakims sporym czasie od pobrania (wet objazdówkę miał chyba), i uprzedzał od razu że będą zakłamane i było wiadomo, że wyniki nastepnego badania będą znacznie gorsze
  9. kurde wkurzyłam sie, myslałam że na tym czyms od weta to zalecenia jakies beda, a tu suchy opis [URL=http://www.radikal.ru][IMG]http://s018.radikal.ru/i514/1207/8c/9b5afa12f28c.jpg[/IMG][/URL]
  10. odwołujemy akcje klinika, bo to nie ma zupełnie sensu (chociaz na pewno pomogłoby Samowi oczyscic organizm, bo wet wyraźnie mówi, ze nerki sa zagrozone), skończy się przejażdżką, kosztami za nocleg i telefonem zebym zabierała psa. Dokładnie, trzeba mu czy wet chce czy nie, wprowadzic insuline - od poniedziałku rano wiemy że pies ma powazną cukrzyce a nic sie z tym nie robi. Do południa wet nie ma czasu na gadanie, popołudniu ustalimy wszystko - insulina, badanie krwi po.... i tak do skutku by dopasować dawke dla Sama.
  11. sprawa z autem jest przejściowa. Szukam w Wa-wie jeszcze kliniki, ale tam to nas zjedzą. Nie mam jutro kurcze czasu w pracy.
  12. Sam ma taką niekoniecznie dozią głowę, ten kaganiec który ma Magda też właściwie na niego nie pasuje, o czym dowiedziałam się przed wyjazdem Sama do Międzyborowa. Nigdy Magda jednak nie powiedziała: Ania kupuję Samowi kaganiec, proszę o zwrot kasy. Magda teraz nie pojedzie nigdzie, bo jest bez auta uziemiona, Sama do kliniki jutro koło 19-20 zawiezie. Nic to, jutro rano zapytam jak tam z kagańcami w klinice, też uważam, że powinni mieć, ale to Wiolu mieścina a nie Wrocław.
  13. [quote name='_Dunaj_']Dobre i to, może Kasia też swojego wta zapyta co o tym sądzi, nie możemy Ani z problemem samej zostawić[/QUOTE] dzięki Danusiu. Jest mi strasznie ciężko, nie wiem w którą stronę mam pójść na tym cholernym skrzyżowaniu
  14. Wiecie co, nie wiem kto pokarał Sama tym wszystkim. Okazuj się, ze jak w klinice nie będzie dla Sama kagańca to niestety ale Magda nie ma namordnika w którym mogłaby Sama zostawić w klinice. OSZALEJĘ!!! Magda ma jeden kaganiec i nie może go z Samem zostawić. AAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!
  15. wiem Allu ale nie ma nam kto pomóc, ktoś by musiał Sama na tymczas wziąć i się nim opiekować, inaczej ten bardzo chory pies będzie nadal bardzo chory, a to nie zycie. Ale nie prorokujmy, może się powiedzie w tej klinice, może weci po zapoznaniu się z wynikami stwierdzą, że z facetem nie jest jeszcze tak źle i da radę bez tych kroplówek Magda nie pojedzie już dzisiaj pewnie, bo do 20 można psa przywieźć, jest po 19 i się nie odzywa. Danusiu będę jutro miala na mailu wyniki Sama, mogę ci podesłać
  16. kiepsko to widza w klinice :( Pies, który nie ma właściciela i który walczy z podłaczeniem kroplówki i który nie chce leżeć w trakcie..... ale na szczęscie zgodzili sie spróbować. Może Sam okaze sie jednak spokojnym pacjentem. Magda postara się dzisiaj jeszcze go tam zawieźć (nie ma obecnie samochodu do dyspozycji, jest uzalezniona od powrotu TZ z pracy) Koszt do0by hotelowej w klinice 50 zł, nie wiem jaki jest koszt leków. Chciałabym jednak byscie widziały, ze.... mówie to z wielkim bólem i łzami w oczach, bo mimo, ze na oczy nie widziałam to jednak przez te wszystkie perypetie z nim od samego poczatku mam go w sercu.... że jak sobie z nim w tej klinice nie poradzą to Sam zostanie poddany eutanazji...........
  17. Agata rozmawiała z wetem, mowi, ze to fajny konkretny gość. Sam wymaga po pierwsze natychmiastowego odtrucia. To jest do wykonania w przypadku psa przebywajacego w hotelu w którym jest wiele innych psów (obowiazków) wyłacznie w psim szpitalu. Niestety ale z doswiadczenia wet powiedział, ze psy chore na cukrzycę z takim stadium zaawansowania bardzo czesto zapadaja na ślepotę, siadaja nerki i watroba. Przyszlościowo bezwzglednie insulina i karma weterynaryjna. Wet powiedział otwarcie, ze w przypadku Sama, który nie ma swojego człowieka sprawowanie opieki nad nim będzie bardzo trudne i on by na naszym miejscu rozważył eutanazję. Dzwonie zaraz do kliniki w obecnych okolicach Sama, zobacze co mi powiedzą w sprawie wzięcia Sama na kilka dni na te kroplówki
  18. [quote name='furciaczek']Cieczki jeszcze nie bylo, jak nic naglego nie wyskoczy to bede sie umawiac na sterylke w przyszlym tygodniu...a wczesniej pierwsza mala wycieczka samochodem:cool3: Ostatnio mielismy gosci, dwie Panie i mala dziewczynka szukaly suczki do adopcji, przedstawilam Dianke. Zaprezentowala sie bardzo ladnie, niepewna troszke ale podeszla, powachala i nie uciekala przed dotykiem obcych osob :)[/QUOTE] oj, to bardzo pieknie sie pokazała :) taka subtelna księzniczka
  19. hmmm, tylko że Sam mimo tak wysokiego cukru nie jest ospały. Danusiu trzba mieć jeszcze czas na to by się psem zajmować w ten sposób. jak już dzisiaj w końcu będę wszystko wiedzieć to zadzwonię do nowego hotelu i zobaczymy czy oni na siebie to wezmą, jeśli tak to Sam natychmiast tam pojedzie
  20. nie ma chetnych na takiego gościa. No co za ludzie w tamtych stronach mieszkaja ;)
  21. Sam od soboty jest znowu na korpusach. Dowiem się dzisiaj wszystkiego.
×
×
  • Create New...