Jump to content
Dogomania

Boni-Bobo

Members
  • Posts

    942
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Boni-Bobo

  1. Kacperek czuje się zdecydowanie lepiej:lol: Przespał całą noc ( ja też), nie płacze. Jeszcze występuje drżenie, ale nie ma napięcia mięśni. Dużo leży i nie zwiedza ogrodu, ale już wrzeszczy na Argosa a to dobry znak. Wczoraj nawet głowy nie podnosił gdy go widział. Apetyt ma, dopomina się o psie ciasteczka . Najtrudniej wytrzymać oczekiwanie na efekty leczenia, nie powie psiak czy mu lepiej, co boli. Cierpliwość to moja słaba strona gdy chorują zwierzaki. Martwi mnie ta operacja. Gdyby został kiedyś wykastrowany nie musiałby na starość mierzyć się z czymś takim. Starość i tak przynosi swój pakiet chorób. Wet. wolał to obserwować zanim zdecyduje co dalej. Niestety rośnie. Boję się narkozy u staruszków, ale pierwszą przeszedł bez problemów, mam nadzieję, że poradzi sobie też teraz. Dzisiaj odebrałam wyniki krwi - są dobre. Kacperek serdecznie dziękuje wszystkim i posyła cieplutkie hau! hau!
  2. [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/1135/1001965s.jpg[/IMG] [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/8361/1001967a.jpg[/IMG] Chyba jest lepiej. Kacperek przespał prawie cały dzień, teraz nie płacze, zjadł kolację. Niestety dalej ma drżenia i napięcia mięśni grzbietowych. Wygląda lepiej niż rano.Dobrze że chętnie przyjmuje tabletki i nie ma z tym żadnego problemu. Nie wiem na czym polega blokada kręgosłupa u psów, nie znam żadnego psa który to przeszedł.O wszystko dokładnie wypytam weta. Trzeba zdecydować sie na to co dla maluszka będzie najlepsze. Trzymajcie kciuki.
  3. Pewnie, że przytulę malucha od wszystkich, tylko dopiero jak obudzi się. Teraz śpi spokojnie i nawet pochrapuje. Decyzja o operacji zostanie podjęta po poniedziałkowej ocenie stanu jamolka. Ważne, aby ból ustąpił.
  4. Hej, Dusieńko, jak sobie radzisz?
  5. Noc minęła niespokojnie - Kacperek popiskiwał, musiałam mu pomagać zmieniać pozycję, ale kilka godzin przespał. Rano dostał tabletkę, zrobił siusiu, zjadł i dalej śpi. Nóżki nadal ciągnie - musimy czekać zanim działanie leków da efekty. Wet oceni stan w poniedziałek. Wczoraj nie napisałam, ale są powiększone węzły chłonne i z prostatą nie można zwlekać. Martwi mnie to wszystko, a przecież jeszcze tydzień wcześniej było o wiele lepiej.
  6. Oczywiście, nie mam nic przeciwko psiakom szukającym pomocy na Kacperkowym wątku. Każdy sposób dobry, aby w tłumie nieszczęścia dojrzeć potrzebującego. Dzisiaj nie mam dobrych wiadomości. Kacperek od wczoraj źle się czuje . Leki nie pomagały, płakał, pojawiły się drżenia mięśni, tylne nóżki ciągnął. Nie spaliśmy praktycznie całą noc i rano pojechaliśmy do weta. Dostał nowe leki, na cztery dni cimalgex. Jeżeli nie będzie poprawy maluszkowi zostaną podane sterydy. Cysty w prostacie rosną i konieczna jest operacja. To też powoduje ból. Lekarz mówił, że może być ewentualnie zastosowana blokada kręgosłupa. Czy ktoś miał z tym do czynienia u swojego psa? Kamień na zębach dalej narasta, a przecież był usuwany na początku czerwca. Najważniejsze, aby Kacperek nie cierpiał, to jego popiskiwanie, patrzenie w oczy, taka niema prośba o pomoc są nie do wytrzymania, gdy nic nie pomaga... W poniedziałek mamy kolejną wizytę u lekarza, wtedy ustalimy termin operacji prostaty i związanej z tym kastracji. Teraz maluszek śpi, jest rozluźniony, nie ma napiętych mięśni. Niech te tabletki pomogą.... [CENTER][COLOR=#00ff00][SIZE=7][FONT=georgia][/FONT][/SIZE][/COLOR][COLOR=#00ff00][SIZE=4][FONT=georgia][/FONT][/SIZE][/COLOR][SIZE=5][/SIZE][SIZE=7][COLOR=#00ff00][FONT=georgia][/FONT][/COLOR][/SIZE] [/CENTER]
  7. [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/9098/1001955i.jpg[/IMG] Kacperek dziękuje za odwiedziny i zasłużone zachwyty. ;) Dzielny z niego jamniczek- świetnie sobie radzi, chociaż są dni, gdy tylne łapki nie nadążają za chęciami.
  8. Nareszcie skończyły się upały, można biegać, do łask wróciły porzucone kocyki i Kacperek znowu układa sobie legowisko.
  9. Są wiatraczki, termofory z lodem, ale i tak gorąco. Spacerki wykreślone z planów, nawet do ogrodu tylko na konieczne sprawy. Boni też wrażliwa no upały, ochładza się mokrymi ręcznikami. Kacper ręczników nie lubi. Tylko Argos pełen werwy, buszuje w ogrodzie od rana i nie ma mowy o utrzymaniu go w domu:lol: Ech młodość.......
  10. Kacperek bardzo źle znosi upały - najgorsze, że noce nie przynoszą ulgi.
  11. Dobrze że czasem jest światełko w tunelu
  12. Kacperek testuje sposoby korzystania z materaca leżakowego.
  13. Za żółty ser zrobię wszystko - (nie dotyczy Argosa):evil_lol:
  14. Zapytam historycznie: i ty R(rrr)lon przeciwko mnie? Przecież w domu robią wszystko, aby złamać moją jamniczą upartość i namówić na tolerowanie Argosa. Namawiają, głaskają, o drastycznym ograniczaniu wolności i wynoszeniu do drugiego pokoju nie wspomnę :mad:Nawet przekupstwo stosują i smaczki podsuwają. Przydałby się na to jakiś jamniczy paragraf;) Nie ma mowy o taryfie ulgowej dla młodego! Nie lubię chłopaków i już! Krzyczę najgłośniej w całej rodzinie, mam piękny jamniczy bas, więc tu nie problem. Zwalają wszystko na mnie z tymi godzinami i mówią, że skoro nie lubię młodego to musimy do ogrodu chodzić na zmianę - stąd te godziny. Czekam kiedy pomylą się, a ja wtedy doooooorwę młodego i przetrzepię mu futerko. Z maskowania też nici, jestem z Bonią, a ona gdy pytają " gdzie Kacper" zaraz biegnie do mnie. Ech proza jamniczego życia. Ściskam łapy:lol: KACPER
  15. U nas zawsze chłodniej, jesteśmy bliżej morza. Dzisiaj aż 24 stopnie pod drzewkami. Nie lubię być w domu gdy Argos buszuje w ogrodzie i tylko słyszę jak szczeka. Wolę mieć młodego na oku! I tak nie ma sprawiedliwości - młody dłużej biega, mnie od 11 do 14 trzymają w domu. Dzisiaj zwiałem i musieli mnie szukać pod krzewami, ale znaleźli :mad:i schowali w domu :mad: chociaż wrzeszczałem głośno. Pomóż coś wymyślić R(rrr)ulon.
  16. [quote name='keakea']Siemka Eugeniusz, będziesz miał najlepszy Dom na świecie, jamnicze ciotki czuwają, ja wójt Ci to mówię, R(rrr)ulon[/QUOTE] R(rrr)ulon ty masz chłopie po prostu talent:lol: Może więc nie czekać, iść za ciosem i ogłaszać malucha wierszem ?
  17. Trudno nadążyć za Boniulą:lol: Jeszcze tydzień przed przyjazdem Argosa prowadziła wojnę z bokserką, która odjeżdżała do DS. Argos ją po prostu zaczarował. Traktuje go jak szczeniaka, pozwala na wszystko łącznie z podgryzaniem, są nierozłączni, gdy Argos szczeka w ogrodzie pędzi z interwencją lub pomocą. Są nierozłączni i nie wiem dlaczego;) DT mam od trzech lat, ale Argos jest pierwszym psem zaakceptowanym przez Boni. Być może ma słabość do jamników, bo z Kacperkiem też nie było problemów, chociaż nie jest do niego tak wylewna. Wzajemna tolerancja bez czułości:lol: Argos jest natomiast serdecznie przez Kacperka zwalczany - nic nie działa, żadne poddańcze sygnały, merdanie ogonkiem - nic. Muszą chłopaki być rozdzieleni i niech żałują bo nie wiedzą ile fajnych zabaw tracą;)
  18. [quote name='keakea']Pewnie nigdy się nie skończy - jedyne, co nam pozostaje, to walczyć z nią do upadłego i nigdy nie upadać![/QUOTE] Pewnie, że trzeba walczyć, przecież inaczej umarłaby nadzieja. Odnoszę jednak wrażenie, że zbyt często to walka z wiatrakami - żal tych psów, żal gdy nie zdąży się....
  19. Kolejny porzucony, już nie wiem czy ludzka podłość kiedyś się skończy.
  20. Ważne, że mamy Danusię na pokładzie:lol: Ogłoszenia, które zrobiła dla moich jamników były skuteczne! Problem pojawił się,gdy zdecydowany DS chciał Argoska, a ja nie umiałam go oddać - była to najmądrzejsza moja adopcja:lol: Argos to lek na wszystkie zawirowania, zmęczenia, złe pogody - niestety Kacperek traktuje go jak konkurenta..... Czy Kacperek nadaje się do adopcji? Przyznam się, że nie jestem tu optymistką...Wet. uważa, że jamolek jest w całkiem dobrej kondycji i tylko ten kręgosłup, który zadecyduje o jego życiu. Leki przeciwzapalne i przeciwbólowe będą pomagać, ale nie wyleczą. Skutki uboczne ich działania też robią swoje. Marzy mi się DS posiadający doświadczenie w opiece nad tak chorym jamnikiem. Czytam jamnicze fora, zbieram informacje i uczę się jak pomagać maluszkowi, ale nie jestem pewna czy nie zrobię błędu. Teraz przynajmniej nie wpadam już w panikę gdy pojawia się zesztywnienie czy drżenie. Nabieram doświadczenia:p Najważniejszą sprawą dla Kacperka jest "ludź" w zasięgu wzroku - inaczej awantura....Moi domownicy twierdzą, że niesamowicie rozpieściłam jamnika - ale sami powiedzcie czy można staruszka traktować zwyczajnie?
  21. [quote name='danka1234']Doszło zdjecie Rufa zatem wstawiam morduche. [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/6193/20120719121226.jpg[/IMG][/QUOTE] Takiemu to dobrze:lol: Pozdrawiam całą rodzinkę
  22. ZDOBYŁEM ŁÓŻKO :p:p ZDOBYŁEM ŁÓŻKO :loveu::loveu: Witamy dankę 1234 - dobrego ducha moich jamniczych tymczasowiczów.
×
×
  • Create New...