Dziekujemy Wszystkim za tak miłe słowa, ale to Montanka nas wybrała i tak chyba miało być :lol:.
My tylko robimy wszysko ,żeby zrekompensować jej z pewnością okropną przeszłość. A Ona jest niesamowita :loveu:.
Mimo, że przecież tak niedługo jest z nami, to już wczoraj wieczorem chodziła dumna po podwórku i potężnie warczała i szczekała na wszystkie podejrzane odgłosy dochodzące z lasu. Potęga głosu na 6+ :evil_lol:.
Kolega kaukaz rzeczywiście bardzo do Niej podobny i mimo, że dwa razy cięższy to Montana wywala go bez wysiłku i wrzera się w futro pod szyję. Potem jest galopada po podwórku, łyk wody i od nowa to samo aż wszystkie padaja plackiem w cieniu na dłuższy odpoczynek. A w domciu wybrała sobie najlepsze miejsce do spania i o dziwo... bez sprzeciwu reszty współśpiących, których po prostu przywaliła swoją osobą :eviltong: .
Wieczorkiem wkleję zdjątka dla Pani Ireny. Pani Kingo, proszę powiedzieć, że będziemy dbali o Montankę jak o nawiększy skarb. To nie pierwszy nasz psiak po przejściach schroniskowych i wszystkie kochamy najbardziej na swiecie. A serducha mamy bardzo pojemne:loveu: . Jeszcze raz dziękuję wszystkim.
Pozdrowionka