ladyiga - przeglądam wątek, jakby nie było, Mozart był u mnie prawie pół roku... Moja mama napisała Ci dziś maila z tego co mi powiedziała. Co do tego co napisałaś, to podczas wizyty u weterynarza nie dostałam nic, Mozart miał mieć robione badania, staneło na zastrzykach, ponieważ wtedy praktycznie w ogóle nie wstawał i pani weterynarz powiedziała, że jeśli po nich pies nie wstanie to niestety ale kwalifikuje się do uśpienia więc nie wiem czy tzn "stan dobry". Nie pisałam tu tego wcześniej, bo uznałam, że kto powinien wiedzieć to wie, poza tym ponieważ po tym Mozart zaczął się poruszać sprawa ucichła.
Pytałaś chyba o karmienie, ja go karmiłam 2 razy dziennie i do tego leki, rano przed siódmą 1 tabletka Vetmedin i 3/4 cordarone i wieczorem ok 18-19 tylko 1 vetmedin.
Co do szczekania - Mozart zaczął szczekać może ponad miesiąc temu, wcześniej w ogóle nie szczekał. Po tym jak zaczął to szczekał często, w nocy zwłaszcza, więc to powiedzmy, że norma ;)
I jeśli nie znałaś stanu psa, bo tak wnioskuję z tego co piszesz, nie powinnaś się martwić tym co tu ktoś może napisać, i szkoda, że nie powiedziano Ci wszystkiego co powinnaś wiedzieć zobowiązując się do opieki nad Mozartem. Nawet mnie to nie dziwi już, biorąc pod uwagę, że kiedy moi rodzice byli w Azylu odwieźć Mozarta i daliśmy poszwy i pocięte kożuchy, to wziął go od nich "wstawiony", śmierdzący piwem pracownik lub wolontariusz - nie mam pojęcia dokładnie kto - i to, co powiedział mojej mamie było szczytem chamstwa, bezczelności i niewdzięczności.
gonia66 - jesteś osobą, która pisze tu chyba najwięcej postów, z pretensją, że nikt nic nie pisze i nic nie wiadomo, teraz masz tyle dobrych rad dla ladyigi... Masz chyba dużo czasu wolnego skoro siedzisz tyle na forum, to może sama coś zrób i pomóż np. w Azylu zamiast dawać dobre rady innym i krytykować ich? Twoje posty są tak infantylne, że można się tylko domyślać po tym i sposobie pisania, że masz 13-16 lat. To chyba troszkę za mało, żeby w takich sytuacjach dawać rady dorosłym ludziom.