żyją sobie na ulicy, są codziennie dokarmiane przeze mnie i karmicielkę.. wyglądają zdrowo, dostają tabletki antykoncepcyjne.. czyli jak na razie nic się nie zmieniło.
Pani karmicielka ma podejść do TOZu i porozmawiać o sterylkach, nie wiem, czy już była, bo nie mogę jej złapać..