Witam serdecznie
bardzo przepraszam, że nic nie napisałam o Fidze (de domo Lisia:) ale brak czasu :oops:
U Figusi chyba wszystko w porządku, ma u cioci swój pokój, biedny Kryzys ma zakaz wstępu - warczy na niego. Coraz rzadziej ma ogon opuszczony, bardzo ładnie się wita i bardzo cieszy, gdy wracam z pracy. Ciocia przyjechała dziś, by Figa nie była sama, ale wszystko było w porządku, po prostu w tym czasie śpi.
Psy się akceptują, trochę jest zazdrości w pieszczotach, ale powoli Figa rozrusza Kryzysa, sama go prowokuje do biegania po podwórku. Jak szczekają to razem, więc znacznie skrócił się Kryzysowi odpoczynek dzienny :)
Z jedzeniem jest śmiesznie, Kryzys wykorzystuje wyjście Figi na dwór by wyjeść z jej miski. Ona po powrocie robi to samo z jego miską i nawet warczy, gdy stanie obok.
Zaakceptowała też dochodzącego kota białasa, drugiego niestety nie, goni za nim, ale nie agresywnie. W ogóle to bardzo miła sunia, taka przytulanka.
Bardzo fajna jest
Pozdrawiam serdecznie
Hanka